Wyniki wyszukiwania dla frazy: W DZIEN BOŻEGO NARODZENIA kolędy


| nie, to niech cię nie dziwi, że PAŃSTWOWE ?więto obchodzi się w
| PAŃSTWOWYM przedszkolu.

| dziwi mnie od kiedy to Wigilia Bozego Narodzenia jest swietem
panstwowym

Nie jestem pewien nazewnictwa, ale to państwo uznało to święto za dzień
ustawowo wolny od pracy.


podmienili ci kalendarz po koledzie czy to wizje Handkego sie
uaktywnily?

Masz coś przeciw?


jak najbardziej inaczej nie wysylalbym postu pn. i znowu wigilia,
celebrowanie religijnych obrzadkow w miejscach do tego nie
przeznaczonych takich jak przedszkole czy szkola (swieckie z nazwy)
przeszkadza mi jak cholera



Ale  więty Mikolaj nie jest na szczescie wymyslem Coca-coli.
Ani szopka, koledy i kolednicy (zanikajacy niestety zwyczaj), oplatek ...

akcje promocyjne wielkich koncernow.  Czy to znaczy ze za kolejnych 70 lat
Boze Narodzenie bedzie wylacznie gra swiatel ulicznych (bo przyjemniej robic
zakupy), milosc bedzie utozsamiana z walentynkowymi serduszkami, a w dzien
Wszystkich Swietych zamiast wspominac bliskich bedziemy ganiac z dyniami na
glowach ???
Elka


Porazka!
W tym roku prawoslawni i reszta maja w tym samym czasie Boze Narodzenie.


"6 stycznia rozpoczyna się okres Świąt Bożego Narodzenia wśród
znacznej części wyznawców prawosławia w Polsce. Tego dnia przypada
Wigilia, dzień później jest obchodzone Boże Narodzenie.

W dzień wigilijny po południu w cerkwiach odbywają się nabożeństwa.
Poprzedza je śpiewanie kolęd, przede wszystkim hymnu ku czci Bożego
Narodzenia.

W obrządku prawosławnym, przygotowaniem do świąt jest ścisły 40-dniowy
post. Dzień przed Wigilią najpobożniejsi nie przyjmują żadnych
pokarmów."

......................

"Miliony prawosławnych obchodziły w niedzielę Wigilię Bożego
Narodzenia - według kalendarza juliańskiego. Jak wynika z sondażu
przeprowadzonego przez Ogólnorosyjskie Centrum Badania Opinii
Publicznej, prawosławne święta Bożego Narodzenia obchodzić będzie 70%
Rosjan."

Źródło

................
Taxu nie ma.


Popatrzmy jak: "Jurand'" dnia: 23 grudnia 2003 (00:17:59)
pisze na grupę:

JNo i po spotkanku - bylo mase ludzi, okupowalismy lokal Kura Fresz Cziken,
Jopłatek oczywiÂście był, niestety (a może na szczęÂście) nie miętowy, wszystko
Jpod nadzorem Policji ;)) Zdjęcia też sÂą.
JPo podzieleniu się opłatkiem ponakłuwaliÂśmy laleczki VooDoo symbolizujÂące
J"kolegów" z Wawy i rozjechalismy się do domów ;)

Dziękuję wszystkim za przybycie. Maciek Machacz też
przyjechal ale  niestety na druga część lotniska :(. Bawiliśmy się
świetnie. Tym co nie dotarli chciałbym złożyć życzenia, zdrowych, pogodnych, radosnych świąt Bożego Narodzenia, aby w każdym domu rozbrzmiewały dzwięki radosnych kolęd oraz aby wszystkie wasze troski i zmartwienia odeszły daleko przynajmniej na ten czas radości. A niech nadchodzący nowy rok przyniesie Wam moi kochani, obnizki cen części, paliwa, ubezpieczenia, niech zniesie normę Euro II oraz niech będzie przynajmniej tak odbry jak ten.

"Przybieżeli do Betlejem pasterze..."

Ja wybywam jutro do Rabki na święta, więc może kogoś upoluję w okolicy
:D



Dzisiaj z nieba gwiazdka spada,
już przy stole każdy siada.
Śnieg za oknem mocno prószy,
stoi bałwan, marzną uszy,
Sanki dzwonią dzwoneczkami,
a na stole barszcz z uszkami.
Karp ma minę niewesołą,
dzisiaj wszyscy go pokroją.
Dźwięk kolędy pięknie płynie,
wzruszenie w całej rodzinie,
Życzenia sobie składają,
prezentami wymieniają,
Bo Gwiazdor nie ma urlopu
w najważniejszą noc w tym roku.
W dzień Bożego Narodzenia
śle Wam te życzenia:
Szczęścia, zdrowia i radości,
pieniędzy i pomyślności,
Żebyście zawsze uśmiech mieli,
smutki z życia wyrzucali.

WESOŁYCH ŚWIĄT życzy Espana

Wigilia Narodzenia Pańskiego

Dzień przed Narodzeniem Pańskim.W Kościele Katolickim i Prawosławnym panuje w tym dniu ścisły post.
W tym dniu wspominamy cudowne przyjście Syna Bożego na świat w grocie Betlejemskiej.
Tradycja mówi o pastuszkach którzy zbudzeni przez Anioła udali się do nowonarodzonego.
Trzej królowie ze wschodu podążając za gwiazdą betlejemską dotarli do Jezusa i oddali mu ,,pokłon Boski".Tradycyjnymi pieśniami tego okresu są kolędy.
===========================================================
Liturgia Wieczorna(skrócona)
+ W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.Amen
K:Wspomożenie nasze w Imieniu Pana
L:Który stworzył niebo i ziemię.
K:Błogosławmy Panu
L:Bogu chwała
Módlmy się:Boże ty w przedziwny sposób stworzyłeś człowieka i w jeszcze cudowniejszy sposób odnowiłeś jego godność,daj nam uczestniczyćw bóstwie Twojego Syna, który przyjął naszą ludzką naturę.Amen
Następnie Hymn,,Ciebie Boga Wysławiamy"
Daj nam Boże wszelkie łaski i Błogosławieństwo na Na Nowy 2008r.Amen
Błogosław Świętym Patriarchom i Ojcu Śwetemu.Amen
Daj szczęście i zdrowie rodzinom.Amen
Nam wszystkim niech błogosławi Bóg Wszechmogący Ojciec i Syn I Duch Święty.Amen
Idźcie w pokoju.===========================================================

Kiedy zobaczylam Tatry-oniemiałam z wrażenia.
Zadne inne góry takiego wrazenia na mnie nie zrobily.
Były i beda zawsze Tatry nie mam innych milosci ,
i nie mam czasu na inne milosci.

Rok temu z grupą moich przyjaciół zaplanowalismy wyjazd do Soliny,
Na okres świąt Bozego Narodzenia i Sylwestra.
Cieszylam się na ten wyjazd, ale im blizej bylam tego wyjazdu zaczynałam mieć wątpliwości.Kiedy pomyślałam , ze gdy obudzę się nie zobaczę Tatr tylko Bieszczady to czułam się jak hipokrytka.

W ostatniej chwili zrezygnowalam z tego wyjazdu, niektorzy do dzisiaj
mi to wypominają.

Pojechałam z rodziną do Zakopanego.
W drugi dzień Swiąt na wielkiej Krokwi odbywały się skoki narciarskie
Puchar Polski. Stanęłam przed wielkim dylematem...
Pójść pod Krokiew i zobaczyć naszego Orła?
Czy pójść w Góry, choćby po to, by usłyszeć
jak gdzieś z Gór płynie kolęda...
,,Hej Maluśki, Maluśki kiejby rękowicka...

Wybrałam to drugie!!!

Święta Bożego Narodzenia, zbliżają się wielkimi krokami, już za dwanaście dni zasiądziemy do kolacji wigilijnej, podzielimy się opłatkiem, będziemy śpiewać kolędy, pójdziemy na pasterkę.
Nie wiem czy jest zamieszczony na forum podobny temat, ale chciałabym wiedzieć z czym kojarzą Wam się Święta Bożego Narodzenia Jak się do nich przygotowujecie? Co w nich kochacie? Bez czego (zwyczaj, jakiś przedmiot, osoba, utwór itp.) święta przestają być pelne?

Jeśli chodzi o mnie to ja przygotowuję się poprzez rekolekcje, dla mnie najważniejsze są sprawy duchowe, i rekolekcje, które w mojej parafii w Kretominie zaczynają się zazwyczaj po drugiej niedzieli Adwentu, to wtedy oznacza to dla mnie że już są Święta Bożego Narodzenia
Po za tym dla mnie święta to przede wszystkim dom, czas spędzony z rodziną. Dom jest pachnący pomarańczami i sernikiem oraz świężą choinką. Chwile po wspólnej kolacji, kiedy w całym mieszkaniu światła jest minimum, telewizor jest wyłączony, komputer też, a w pokoju świecą się tylko światełka na choince i słychać kolędy które ktoś wlączyl z płyty...(no tym ktosiem to zazwyczaj jestem ja ). Święta mi się jeszcze kojarzą z kominkiem, i wtedy z Rodzicami się wygrzewamy przy nim no i oczywiście kolędujemy a czasem sobie gramy, na przykład ja z tatą w szachy, a mama czyta książkę....A bracia młodsi zawsze gdzieś są niby razem z nami ale jednak osobno....czyli przy jedzeniu

Udostępnij, Kasiu...

Jest przepiękna - słuchałem jej wiele, wiele razy:-)
Do Bożego Narodzenia juz blisko - i znów bedę słuchał......

To był jeden z najpiękniejszych prezentów, jakie dostałem z okazji świąt, które stały się już wspomnieniem. I mogę je wspominać - właśnie dzięki tej Kolędzie.....

Miłego Dnia:-)


Dzisiaj z nieba gwiazdka spada,
już przy stole każdy siada.
Śnieg za oknem mocno prószy,
stoi bałwan, marzną uszy,
Sanki dzwonią dzwoneczkami,
a na stole barszcz z uszkami.
Karp ma minę niewesołą,
dzisiaj wszyscy go pokroją.
Dźwięk kolędy pięknie płynie,
wzruszenie w całej rodzinie,
Życzenia sobie składają,
prezentami wymieniają,
Bo Gwiazdor nie ma urlopu
w najważniejszą noc w tym roku.
W dzień Bożego Narodzenia
ślemy Tobie te życzenia:
Szczęścia, zdrowia i radości,
pieniędzy i pomyślności,
Żebyś zawsze uśmiech miał/a,
smutki z życia wyrzucał/a.
Z innych miejsc w niebo patrzymy,
lecz to samo też widzimy.
Ile gwiazdek jest na niebie,
taka moc życzeń dla Ciebie!

http://www.wesolych-swiat.com.pl/

Zapraszam do wpisów na tej stronie. Ja to całkowicie popieram. Tym bardziej, że w Dzień Zaduszny idę do Intermarshe (czy jakoś tak) i WESOŁYCH ŚWIĄT ! Co to ! dla zmarłych te życzenia ? Ale nie ! bombeczki, prezenciki, mikołaje... SZEFOWIE FIRM ! Opamiętajcie się ! Już wystarczająco konsumpcja nas zżera, a jeszcze chcecie zniszczyć jedne z najpiękniejszych świąt ! Te święta całkowicie zatracają swój niepowtarzalny charakter, bo coraz więcej dzieci) Boże Narodzenie nie kojarzą z narodzeniem Chrystusa, choinką, wieloma tradycjami - a Mikołajem i prezentami, a Wielkanoc nie ze Zmartwychstaniem i również wieloma tradycjami, a z króliczkiem i prezentami. Dorosłym kojarzy się z szałem zakupów. Mnie jako Katolika, i Polaka głęboko to bulwersuje, bo nie chcę, aby do spotkania z rodziną, choinką, kolędami i innymi tradycjami dołączyły przedświąteczne zakupy. JESTEM ZA.

Kocham święta z rodzinką. Się znaczy jak wszyscy się zjadą.
Zawsze po wieczerzy wigilijnej ( nie jemy jej razem. A szkoda) Wszyscy zjeżdżaja się do nas i tu do 23 śpiewamy kolędy i rozmawiamy. Potem idzemy na pasterkę. Wszyscy! A po pasterce znowusz spotkanie u nas, ponieważ moja mama 25 grudnia obchodzi urodziny. Więc wtedy wszyscy piją do 3 nad ranem. Drugiego dnia czyli w Boże Narodzenie rano jedziemy do drugiej babci, która niestety nie może być z nami w Wigilię i tam otwieramy prezenty i składamy sobie życzenia. Około 177 znowusz się wszyscy widzimy. I tak przez całeee święta! Kocham to!

Dlatego mam pytanie
1. czy zaspiewanie koled dzien przed wigilia w formie montazu słowno- muzycznego wprowadzającego w nastroj swiąteczny jest liturgiczne czy nie?
2. Czy pieśni tzw nowej ewangelizacji można śpiewać na mszy?


1. Uważam, że koledy mozna śpiewac i trzeba przede wszystkim w okresie Bożego Narodzenia, zaś w drodze wyjątku - na spotkaniach opłatkowych dla róznych grup. One nie zawsze mogą się odbyć w okresie Bozego Narodzenia. Zaś co do wprowadzenia świątecznego nastroju - on się strasznie nahalnie sam wprowadza wszędzie, już od pierwszych dni adwentu. Zatem należałoby tę gaopade nieco powstrzymywać.
2. Na początek trzeba wiedieć, czemu w ogóle śpiewamy w kościele. Czynimy to dla uwielbienia Pana Boga, ale pieśni mają tez wymiar teologiczny. To takie skróty, syntezy nauki doktryny Kościoła. Zatem piewszeństwo mają zawsze pieśni tradycyjne. Zaś na "dokładkę" mogą to byc pieśni Nowej Ewangelizacji - cokolwiek to znaczy .
Konstytucja Sob. Wat. II o Liturgii Ten dokument stanowi punkt wyjścia dla liturgii Kościoła Katolickiego.

Ostatnio na forum często są poruszane tematy związane z wiarą. Jest wśród nas wiele osób, które deklarują się jako niewierzące i zaczęłam się zastanawiać jak one spędzają święta.
I. Wszystkich Świętych ja w ten dzień idę do kościoła i odwiedzam groby moich bliskich zmarłych zapalam znicze i modlę się, a co Wy robicie?
II. Boże Narodzenie. U mnie w domu gromadzimy się wszyscy przy jednym stole na tzw. wigilii i dzielimy się opłatkiem, mam choinkę, słucham kolęd, dajemy sobie prezenty, idę na pasterkę. A co wy robicie czy udajecie, że nie ma świąt? A co robicie jak ksiądz przychodzi na tzw. kolędę, czyli odwiedziny duszpasterskie? (o ile w większych miastach w ogóle chodzi), wpuszczacie księdza do domu czy udajecie, że Was nie ma? albo jeszcze co innego robicie?
III. Wielkanoc. Wielki piątek mam ścisły post a Wy? Wielka sobota maluję pisanki idę poświęcić pokarmy w kościele a co Wy robicie udajecie, że nie ma świąt? W niedzielę rano cała rodzina (oczywiście ta najbliższa) gromadzi się na świątecznym śniadaniu. O niedzielną mszę nawet nie pytam, bo wiadomo, że nie idziecie.
Może o jakichś świętach zapomniałam, albo o jakichś tradycjach, ale o rzeczy, które najbardziej mnie interesowały zapytałam.
Szczególnie zależy mi żeby się wypowiedziały pewne osoby, ale nie powiem, kto żeby nie było, że zmuszam do wypowiedzi. Mam nadzieję, że te osoby same się zorientują, że o nie mi chodzi. Zresztą zachęcam wszystkich do wypowiedzi jak spędzają święta.

Kiedy w Betlejem rodzi się Dziecię,
radość przynosi wszystkim na świecie.
Niech wraz z Bożą Dzieciną dni szczęśliwe przypłyna,
a pokój jak gwiazdka niech świeci.

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia:
mnóstwa prezentów pod choinką,
pyszności na wigilijnym stole,
wspaniałej rodzinnej atmosfery
wypełnionej melodią kolęd,
a także cudownego Sylwestra
i spełnienia marzeń w Nowym Roku 2008!


Ludzie, skończcie wreszcie. Święta idą. I na miłośc boską - jeszcze raz ktos w tym temacie wytrze sobie mordę moją ksywą, nie ważne w jakim kontekście i z jakimi intencjami, za to bez mojej autoryzacji, to Grzmotnę Solidnie Pałą.

Boże Narodzenie, czas pojednania. A tu ciągle ten topik ktoś ekshumuje, jak jakieś nieświeże zombie. To już nie jest nawet zabawne - o ile konfidenckie praktyki kapusiowatego paladyna (a fe, takie gestapo, a fe!) kiedykolwiek śmiesznymi można było nazwać. Chcesz Black, to ci zestaw Małego Donosiciela pod choinkę kupię.

Ale dość tego dobrego, bo do reszty się za łby pozabieramy. O, już nawet ja zaczynam ruszać z wycieczkami osobistymi! Czapeczki na avatary i pośpiewajmy sobie lepiej kolędy. A przede wszystkim - skończmy tutaj regularnie:

a) łamać regulamin
b) otwarcie olewać powyższy
c) nabijać posty

Teraz poczekam sobie na ripostę Blacka (chyba, że wykaże się iście bondowską finezją i przemyci mi na skrzynkę PW) a potem pójdę robić swoje. I skończmy ten festiwal urodzinowy - za kilka dni będzie je obchodziła o wiele ważniejsza persona (sorry Dżizus) i wszystkim, którym sę nudzi, porponuje skupić się na świetowaniu tej uroczystości.

--
Wojna podobała mi się, dopóki siedząc w Sudanie zajmowałem sie tylko zamawianiem drinków z parasolką, a jedyne co mi zagrażało to tubylcy uzbrojeni co najwyżej w zaostrzone mango.
A potem przyszedł szkop z karabinem i wszystko się spieprzyło....
***
Nie jestem twoim Targetem, mendo!

Miałem dzisiaj nie pisać, aaaale co tam...
Jako agnostyk (deista?) nie świętuję uroczystości kościelnych, nie wiem co oznacza data 15 sierpnia (oprócz tego że dzień wolny ), nie celebruję adwentu ani postu. Boże Narodzenie jest dla mnie rocznicą narodzin Jezusa Chrystusa - postaci bezspornie autentycznej, dla której czuję podziw i szacunek. Ze względu na charakter święta, jest to również okazja do scementowania więzi rodzinnych, nadszarpniętych przez cały rok.
Tyle z jednej strony. Z drugiej, nie oszukujmy się - mało mamy równie pogańskich uroczystości w naszym kalendarzu świąt A to jest mi szczególnie bliskie jako moment przesilenia zimowego, "przekręcenie zegara Natury" i zapowiedź zbliżającej się wiosny.
A bożkowi Mamonie czci nie oddaję - w grudniu omijam hipermarkety, nie podniecam się "świątecznym nastrojem" w Tesco ani kolędami Edyty Górniak z Auchana. I to jest chyba najważniejsze.
Ech, świąteczny nastrój zadziałał, rozpisałem się na bardzo osobiste tematy. Mam nadzieję, że mi wybaczycie
Wesołych!

____________________$$$
_____________________$$$$$
___________________$$$$$$
_________________$$$$$$$
_______________$$$$$$$$_$$$$$$$$$$
______________$$$$$$$$$$$$$$$$$$
_____________$$$$$$$$$$$$$$$
____________$$$$$$$$$$$$$
___________$$$$$$$$$$$$
__________$$$$$$$$$$
_________$$$$$$$$$
________$$$$$$$$
_______$$$$$$$
______$$$$$$
______$$$$$
______$$$$
______$$$$
______$$$_____$
$______$$___$$
__$$$$$$$$$$$
___$$$$$$$$$
____$$$$$$$$$
___$$$$$$$$$$$$$
__$$$$$$$$$$$$$$$
__$$$$$$$$$$$____$
$_____$$$$
_______$$$
________$ ___< o >
Dzisiaj z nieba gwiazdka spada,
już przy stole każdy siada.
Śnieg za oknem mocno prószy,
stoi bałwan, marzną uszy,
Sanki dzwonią dzwoneczkami,
a na stole barszcz z uszkami.
Karp ma minę niewesołą,
dzisiaj wszyscy go pokroją.
Dżwięk kolędy pięknie płynie,
wzruszenie w całej rodzinie,
Życzenia sobie składają,
prezentami wymieniają,
Bo Gwiazdor nie ma urlopu
w najważniejszą noc w tym roku.
W dzień Bożego Narodzenia
ślemy Tobie te życzenia:
Szczęścia, zdrowia i radości,
pieniędzy i pomyślności,
Żebyś zawsze uśmiech miała,
smutki z życia wyrzucała.
Z innych miejsc w niebo patrzymy,
lecz to samo też widzimy.
Ile gwiazdek jest na niebie,
taka moc życzeń dla Was!!!

Siano obrusem nakryte na stole-
Białe opłatki
-Ojca błogosławione ręce-Serdeczne rozrzewnienie Matki
-O, niepowrotne wzruszenia dziecięce
W rodzinnym kole….

(W. Orkan Na Gody)

Wesołych Świąt!

Bez zmartwień, z barszczem, z grzybami, z karpiem

i z gościem, co szczęście niesie!

Wesołych Świąt!

A w Święta, niech się snuje kolęda

i gałązki świerkowe niech Wam pachną na zdrowie.

Wesołych Świąt!

A z Gwiazdką! - pod świeczek łuną jasną ,w dniu Bożego Narodzenia

- radości wszelkiego stworzenia. Więc niech pełnia tej radości

zawsze w sercach Waszych gości.

Wesołych Świąt!

Janusz Piechociński Wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury ,polityk PSL
WWW.piechocinski.pl janusz@piechocinski.pl

PS.

Wigilijny Kompot:

300 g suszonych śliwek bez pestek,300 g suszonych fig,2 łyżki miodu gryczanego, otarta skórka i sok z 1 cytryny ,kawałek kory cynamonu.

Figi i śliwki myjemy, osuszamy, wkładamy do osobnych rondelków, zalewamy letnią przegotowana wodą (po około 2 szklanki)tak ,aby woda przykryła owoce. Zostawiamy na kilka godzin. Do śliwek dodajemy łyżkę miodu i cynamon, doprowadzamy do wrzenia, gotujemy na małym ogniu ok. 20-30 minut. Oba wywary łączymy i schładzamy.

Ja w tym roku pierwszy raz święta będę sprawiała w domu, zawsze jeździliśmy do dziadków (nie zawsze sobie to chwaliłam).
Tradycja jak u wszystkich... najpierw pościmy, nie jest łatwo ale uwielbiam ryby więc przez cały dzień trzymam miejsce na wszystki Wigilijne pyszności.
Kolacja Wigilijna zawsze rozpoczyna się modlitwą, łamaniem opłatka i wspólnymi życzeniami, potem zasiadamy do stołu a po kolacji oczywiście prezenty, śpiewanie kolęd i opowiadanie wszelkich rodzinnych historyjek. Przyjęło się że nigdy w Wigilię nie oglądamy telewizji co mnie absolutnie nie przeszkadza bo Kevina i Szklaną Pułapkę znam na pamięć
Potem Pasterka, zawsze zarzekam się że nie idę ale od wielu lat nie opuściłam żadnej, po Pasterce zawsze udawaliśmy się na strych gdzie mój dziadziu trzyma wszystkie świąteczne przysmaki, czyli świeżo uwędzone kiełbaski, mmm nic nie smakuje tak dobrze
W tym roku do dziadków wybierzemy się dopiero w Boże Narodzenie więc wrażenia będą pewnie inne ale cieszę się, pierwszy raz od kilku lat czuję że święta są tak blisko i naprawdę cieszę się jak małe dziecko

Wszystkim życzę spokojnych i wesołych świąt w gronie tych których kochacie

PS. Iwonko podziel się z szefem opłatkiem, tym kolorowym, on jest przeznaczony dla zwierząt, ponoć w Wigilię nawet zwierzęta mówią ludzkim głosem może i Twój szef przemówi


1. Co myślisz o ludziach, którzy poświęcają swoje życie, by pomagać innym
2. Czy sama potrafiłabyś tak zrobić (nawiązanie do pyt nr 1.)
3. Czy jest coś, co przyjęliśmy od Amerykanów, a co Ci się szczególnie podoba


1. Myślę, że to wspaniały dar potrafić oddać się innym i poświęcać swoją energię na ''uszczęśliwianiu'' osób trzecich. Podziwiam ich za zdolność myślenia ''nie tylko o sobie'' co niestety w naszych czasach jest na porządku dziennym.
2. Czy potrafiłabym? Staram się, mi nikt nie pomógł jak tego potrzebowałam więc ja staram się pomagać bo wiem jakie to ważne, a piszę staram się bo ciężko mi jestem w gospodarować moim czasem, całymi dniami jestem w pracy a mam i dziecko które oczekuje ode mnie max poświecenia jak wrócę do domu. Ale staram się
3. Odpowiedzi typu ''i'm great '' na pytanie ''jak się masz?'' bo nawet jak w danym momencie nie do końca czujesz się ''great'' to inaczej odbiera to Twój rozmówca i robi się milej niż odpowiedź ''aaaa beznadziejnie'' im częściej tak mówisz (great) tym bardziej w to wierzysz! To ja zapytaniem siebie samego z rana ''czy chcę być dziś szczęśliwy czy nieszczęśliwy?'' jak sobie odpowiesz sama odp ''szczęśliwy'' nastawia Cię pozytywnie, a jak odpowiesz ''nieszczęśliwy'' to podświadomie będziesz robić wszystko by takim być i nawet chmury na niebie staną się katastrofą wdanym dniu.

1. Czy jesteś przesądna?
2. Czy odważyłabyś się lub odważyłaś na autostopową wycieczkę po europie?
3 Czy obchodzicie w rodzinnym domu Święta Bożego Narodzenia wedle tradycji?(np. śpiewanie kolęd, 12 potraw.....) i chcesz to kontynuować we własnym domu.

Patty nie powiedziała, ze Trzech Króli to święto rodzinne, tylko że 6.01 to w prawosławiu Święto Bożego Narodzenia. A że Denis jest własnie takiego wyznania, wiec jest u rodziny i dziś obchodzi święta A potem śpiewali San Jose, gdyż jest to koleda hiszpańska, a hiszpanie własnie w tym dniu obdarowują się upominkami (bo trzej królowie przynieśli podarki Jezusowi)

Patty nie powiedziała, ze Trzech Króli to święto rodzinne, tylko że 6.01 to w prawosławiu Święto Bożego Narodzenia. A że Denis jest własnie takiego wyznania, wiec jest u rodziny i dziś obchodzi święta A potem śpiewali San Jose, gdyż jest to koleda hiszpańska, a hiszpanie własnie w tym dniu obdarowują się upominkami (bo trzej królowie przynieśli podarki Jezusowi)


Aha.. no to trochę mi się pomyliło Ja aż tak dobrze niemieckiego nie znam No i też niezbyt dużo pamiętam Ale podobno to normalne

A tak.. zapomniałam dodać, że Madzia pożyczyla mi kasęcję na drugie dvd Dzięki kochana :*

A co do numerków.. To, że one były.. to wiedziałam.. ale dopiero przed koncertem.. a podobno numerki brało się dłuuuugo przed.. więc skąd miałam JA sobie je wziąć?
Po 2. Nie mogło być drugiego wejście, bo drugiego wejścia nie było No chyba że miałyśmy wejść od strony sceny Może jeszcze jednoczeście z Kellysami? Właściwie to czemu nie? Wtedy jako jedyne miałaybyśmy możlwość załapania się na autograf

Wesołych Świąt!
Bez zmartwień,
Z barszczem, z grzybami, z karpiem,
Z gościem, co niesie szczęście!
Czeka nań przecież miejsce.
Wesołych Świąt!
A w Święta,
Niech się snuje kolęda.
I gałązki świerkowe
Niech Wam pachną na zdrowie.
Wesołych Świąt!
A z Gwiazdką! -
Pod świeczek łuną jasną
Życzcie sobie - najwięcej:
Zwykłego, ludzkiego szczęścia

Gdy nadejdzie dzień Wigilii i opłatek weźmiesz w ręce,

choc ja będę tam w oddali,

z Tobą będzie moje serce.

Zyczę Ci szczęśliwych, pełnych miłości i niezapomnianych chwil Świąt Bożego Narodzenia!

BUZIAKI!!

W czasie I wojny światowej w 1914 pod Ypres w dniach Bożego Narodzenia doszło do spontanicznego rozejmu. Dowódcy chcieli go zakończyć bo wyszedł on od biednych, zmęczonych żołnierzy. Dopiero snajperzy go przerwali. Rok później dowództwo nie chciało do tego dopuścić każąć strzelać artylerii. W 14 roku w Wigilię Niemcy dekorowali lampkami i ozdobami bożonarodzeniowymi okopy, śpiewano kolędy i składano sobie życzenia. Pogrzebano zmarłych we wspólnym grobie. Wychodzili z okopów i wymieniali się podarkami, używkami. Nawet rozegrano mecz. Przy stanie 3:2 dla Niemców piłka została przebita na drucie kolczastym.
Teraz ludzie wybrzydzają i nie lubią Świąt i mają do tego prawo chociaż osobiście mnie to mierzi. W dobie ekspresowo zmieniającego się świata takie święto tradycyjne moim zdaniem jest potrzebne. Niestety przez konsumpcjonizm i kapitalizm zostało ono zbeszczeszczone. Faktycznie choinki i mikołaje w supermarketach już w listopadzie wkurzają mnie ale żeby olewać dzielenie opłatkiem to mi do glowy nie przychodzi. Toż nie robi się tego cały rok. Faktycznie objadłem się sporo. Może też nie przeżywałem tych Świąt tak jak kiedyś ale nie wyobrażam sobie ich olewać. Oby Ci wszyscy anty nie musieli tak za Świętami tęsknić jak Ci żołnierze.

P.S. Nieważne że Tobie życzenia nie pasują ale ktoś komu złożysz może inaczej myśli i będzie bardzo zadowolony i szczęsliwy. To oznaka miłości czasem tylko albo aż przyjaźni czy zwykłego koleżeństwa ale zawsze czegoś co nas łączy bo dzielimy się wzajemnie. To jest piękne w tym zatomizowanym, często jakże obcym świecie.

[ Dodano: 28-12-2005, 09:53 ]

Ja przed każdymi Świętami Bożego Narodzenia zastanawiam się, czy Polsat po raz kolejny wyemituje obydwie części filmu pt.: "Home Alone"

Na jakieś dwa tygodnie (no, może tydzień... ) biorę się za gruntowne porządki w swoim pokoju (plus pomoc w sprzątaniu reszty mieszkania). Za przygotowywanie potraw odpowiedzialna jest moja mama (cóż... kuchnia to po prostu nie moja działka ), natomiast za ubieranie choinki (przy dźwięku kolęd, ma się rozumieć) - głównie tata. Kiedyś bardzo chętnie pomagałem mu w tej czynności, ale od jakiegoś czasu rolę pomocnika spełnia moja sześcioletnia siostra

Przed kolacją Wigilijną - oczywiście - zwyczajowo wszyscy zgromadzeni goście (od kilku już lat jest to tylko czteroosobowe grono: mama, tata, ja no i - rzecz jasna - siostra) dzielą się opłatkiem. Kolacja bez zupy rybnej i karpia (i innych potraw) - oczywiście - obejść się nie może Następnie przychodzi czas na... prezenty

Dwa dni świąteczne wyglądają bardzo podobnie: wspólne śniadanie, obiad, odwiedzanie znajomych bądź rodziny (albo oni odwiedzają nas ).

I jak to ma w zwyczaju mawiać mój dziadek: "Święta, święta i po świętach..."

Co roku, wraz ze zbliżającymi się świętami Bożego Narodzenia pensjonariuszy Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Krakowie dotyka poczucie pustki i samotności. Wpadliśmy na pomysł, jak to zmienić, ale do tego potrzebujemy was: studentów i uczniów szkół średnich.

Nasza akcja nosi nazwę "ZOL-poczta". W jej ramach chcemy wspólnie z wami zorganizować 20 grudnia spotkanie Bożonarodzeniowe dla pensjonariuszy. Bez nas, Gwiazdka będzie dla nich jak każdy inny dzień! Chcemy pocieszyć chorych kolędą, wręczyć im imienne kartki, które wykonają dzieci w szkołach. Nie zabraknie oczywiście również Świętego Mikołaja, słodkiego poczęstunku, a także występów artystycznych.

Potrzebujemy pomocy w:
• rozdawaniu kartek dla pensjonariuszy
• zorganizowaniu koncertu
• rozmawianiu z samotnymi pensjonariuszami
• wspólnym kolędowaniu
• pełnieniu roli Świętego Mikołaja

Zapraszamy na spotkanie organizacyjne, które odbędzie się:
10 grudnia
godz. 19.30 - 21.00
Biuro Stowarzyszenia "WIOSNA" - ul. Starowiślna 21/3

Wszystkie informacje także na stronie Klubu Wolontariusza Uniwersytetu Jagiellońskiego www.wolontariat.uj.edu.pl oraz pod adresem zol.kwuj@gmail.com

--
Akcja "ZOL-poczta" jest organizowana we współpracy ze Stowarzyszeniem "WIOSNA" oraz Klubem Wolontariusza UJ.

Jest taka noc, na którą człowiek czeka
i za którą tęskni.
Jest taki wyjątkowy wieczór w roku,
gdy wszyscy obecni gromadzą się przy wspólnym stole,
Jest taki wieczór, gdy gasną spory, znika nienawiść...
Wieczór, gdy łamiemy opłatek, składamy życzenia...
To noc wyjątkowa... Jedyna... Niepowtarzalna...
Noc Bożego Narodzenia...
W tym dniu radosnym, oczekiwanym,
gdzie gasną spory, goją się rany
życzę Wam zdrowia, życzę miłości,
niech mały Jezus w sercach zagości,
szczerości duszy, zapachu ciasta,
przyjaźni, która jak miłość wzrasta,
kochanej twarzy, co rano budzi,
i wokół pełno życzliwych ludzi.
Życzę Wam nadziei,
własnego skrawka nieba,
zadumy nad płomieniem świecy,
filiżanki dobrej, pachnącej kawy,
piękna poezji, muzyki,
pogodnych świąt zimowych,
odpoczynku, zwolnienia oddechu,
nabrania dystansu do tego co wokół,
chwil roziskrzonych kolędą,
śmiechem i wspomnieniami.
Wesołych Świąt! [size=18][/size][/shadow]

Wesołych, zdrowych, pogodnych Świąt Bożego Narodzenia. Żeby ten magiczny czas był dla Was wszystkich czymś więcej niż tylko dniem wolnym od pracy i obowiązków zawodowych. Dużo miłości i rodzinnego ciepła przy wigilijnym stole, zastawionym pysznymi potrawami, oświetlonym blaskiem choinki i rozbawionym dźwiękiem kolęd. Niech Nowonarodzony Pan będzie obecny nie tylko w kolędach i świątecznych piosenkach, ale również w Waszych sercach

Świąteczny jarmark
piątek, 16 grudnia 2005 Aktualizacja: 16.12.05
19 grudnia na Placu Wolności z okazji świąt Bożego Narodzenia rozpocznie się zabrzański uliczny jarmark, który będzie odbywał się pod hasłem: „Idą święta”. Od południa po placu będzie krążył św. Mikołaj, rozdając cukierki i upominki. Koło estrady stanie tradycyjna żywa szopka. O godzinie 15.00 rozpocznie się zaś koncert dla dzieci. Planowane są także konkursy, pokazy cyrkowe, popisy tresury psów, żonglerki oraz zabawy z klownami. Odbędzie się także minidyskoteka. Po południu kolędy i pastorałki zagrają muzycy z góralskiej kapeli Torka. Podobny scenariusz zaplanowano na następny dzień, zaś 21 grudnia z kolędowym recitalem o godzinie 17.00 wystąpi Dariusz Bartosiewicz. 22 grudnia zabawy dla dzieci oraz popisy góralskiej kapeli zakończy przekazanie włodarzom miasta Betlejemskiego Światełka Pokoju.
(ZIS, r.p.)
źródło:www.um.zabrze.pl

Zasłużył się ... To ja też dzisiaj uratuję dziecko z pożaru, a jutro inne rzucę w przepaść. Czy będzie okolicznością łagodzącą to, że poprzedniego dnia byłem dobry i miły ? Jankowski może i kiedyś był godnym pochwały duchownym, ale dzisiaj to jest inny człowiek. Dzisiaj robi to, z czym kiedyś walczył.
Rację jednak masz, że Bóg to nie Kościół. Kiedyś można było te dwie sfery porównywać, jako bliskie sobie. Niestety dzisiaj tylko nabożeństwa przypominają nam o prawdziwej roli Kościoła.
Gdzie są księża, którzy pomagają biednym ? Gdzie są tacy, którzy wyjdą ze swojej ciepłej plebani i pójdą porozmawiać z rodziną, w której wydarzyła się tragedia ? Gdzie są księża, którzy żyją razem z wiernymi, a nie oddzieleni od nich ołtarzem ? Kiedy kolęda będzie prawdziwą bożą wizytą w domostwie, a nie tylko spotkaniem powodowanym głównie pazernością i chęcią zakupu nowego auta ?
Kościół umarł. Narodził się Kościół Spółka z Ograniczoną Odpowiedzialnością (dodałbym "za swoje czyny").

Dzień Dziecka
dzień wcześniej podejrzałem co dostane, rano dostałem prezent, a potem nie mogłem się doczekać wyjścia ze szkoły.
Raz znalazłem prezent parę miesięcy przed dniem dziecka schowany w szafce, n oi urosiłem bacie czy mogę sobie wziąć już teraz.

Mikołaj i Boże Narodzenie.
prezent na mikołaja oglądałem oczywiśce ukradkiem z latarką w nocy, bo nie mogłem się doczekać.
Boże Narodzenie- choinka z lampkami, świecidełkami, sztucznymi ogniami - miało swój nastrój i robiło ogromne wrażenie, kiedyś.
Bardzo lubiłem kolędy - np. "Bóg się rodzi, moc truchleje" i to się nie zmieniło aż do dziś.

1szy Maj
Papierowe chorągiewki na patyczku, i wielki transparent "huta im. b. bieruta"
jako niewiele widzące małe dziecko myślałem sobie "ale to musi być gość"
Ps. Co ja bym zrobił z tym komunistycznym bandziorem... ale to nie forum polityczne i nie miejsce żeby pisać.

Skoro jest jak jest , a jest już druga połowa listopada i pojawiły się już sporadyczne Mikołaje, to i ja przyczynię się do przyspieszenia nadejścia Bożego Narodzenia. Niech Wam będzie... kolęda.

Na Boże Narodzenie

Dnia pewnego słonecznego
W małym mieście, Betlejemie
Przyszedł na świat Jezus Chrystus,
Zstąpił Bóg na ziemię.

Radują się aniołowie,
Ciesz się, marny świecie;
Przybywają Trzej Królowie,
By zobaczyć Dziecię.

A cóż to za miejsce,
Gdzie się Pan narodził?
To obora, bo zabrakło
Pokoi w gospodzie.

Leży tu na sianku,
Jezus, Pan nad pany
Już oddają mu pokłony
Owieczki, barany.

Nieznany.

Pozdrawiam wszystkich uczęstników Forum z okazji Świąt Bożego Narodzenia
i życzę natchnienia, pomyślności i szczęścia w życiu osobistym.

Zaśpiewaj mi kolędę...

O tym, jak w domku biednym
rodziła Panna czysta
Jezusa w noc gwiaździstą...

Zaśpiewaj mi kolędę...

Tak piękne te obrzędy,
we wspólnotę nas łączące,
tradycje tworzące...

Zaśpiewaj mi kolędę...

Nas zżera dzień powszedni,
złudzenia gdy zabierze,
choć można w bajki wierzyć....

Zaśpiewaj mi kolędę...

Ja gdzieś w pobliżu będę
w piosenkę zasłuchana
i nią ukołysana....

Zaśpiewaj mi kolędę...

Mieszkam na wsi . Corocznie rownież przyjmuję księdza po kolędzie . Tę wizytę traktuję jako jedną z naszych tradycji . Jednak czytając poprzednie posty jestem zdumiony . U nas nie ma żadnych zaproszeń ! Ksiądz po prostu odwiedza mieszkania swoich wiernych . W niedzielę poprzedzająca wizytę , oglasza na kazaniu od ktorej zaczyna swe odwiedziny , a w przedzień do każdego z domow przycvhodza ministrancji przypominając o mającej się odbyć wizycie . Ksiądz zaczyna swoje odwiedziny o wyznaczonej porze , więc nikt nie musi czekać caly dzień na niego . Nie ma też obowiązku płacenia . To jaiś absurd . Oprocz modlitwy i poświęcenia mieszkania znajduje się jeszcze chwila na normalna ludzką rozmowę . Współczuję więc ludziom w mieście , ze nie znają prawdziwej " kolędy " . Myślę , że byłoby mi naprawdę przykro gdyby któregoś roku ksiądz nie odwiedzil by mnie właśnie w okresie Bożego Narodzenia . To tak jakby mi ktoś zabrał coś z czym żyłem od dzieciństwa .

Wiem że to beznadzieny pomysł ale chciałbym aby odbył się konkurs na śpiewanie kolęd ponieważ chciałem zrobić konkurs który pasowałby do ostatnich dni. Pomysł zaczoł się od tego że chciałem zaproponować wspólne kolędowanie ale nie wiedzialem gdzie to napisać ( może w oftopie czy jakoś tak) i pomyślałem że można zrobić konkurs
Każdy kto się zapisuje wpłaca jakąś kwote ( może być też np. 10 wiśenek itp.) no wkarzdym bąć razie coś wpłaca i wymyśla piosenkę. A w Boże Narodzenie o np. 17:30 odbywa się przesłuchanie. Kto jest za

--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Gofin o której będziesz grał mam ci coś do powiedzenia. Bo na forum cię nie spotykam.

Satyryk Krzysztof Daukszewicz opowiada z kolei historię, w której pierwszoplanową role odegrał pewien ksiądz.
Jakiś czas temu zbudowaliśmy pod Warszawą dom i wprowadziliśmy się do niego tuż przed świętami. Moja żona Małgosia - niestety świętej pamięci - chciała, żeby ten dom wyglądał jak bajeczka. Cały oświetlony, jak na amerykańskich filmach. I tak zrobiła. Przyszedł ksiądz po kolędzie. Zauważyłem, że wygląda jak chmura gradowa. Ksiądz usiadł i zaczął się kiwać. Wyglądał tak, jakby nie przyszedł z posługą bożą, a z chorobą sierocą. Próbowałem go zagadać: - Proszę księdza, co tam słychać na parafii. A on na to: — Nic, jedni się rodzą, inni umierają. Zbył mnie. Zgroza. Po paru minutach jednak powiedział, a może byśmy odmówili pacierz. Więc zerwaliśmy się ochoczo do pacierza. Potem ksiądz dostał kopertę. Wychodząc, zagaił czy mógłby do nas w ciągu roku zajrzeć. - A proszę bardzo, znowu sobie tak wesoło pogadamy — ja na to. No i poszedł. Następnego dnia spotykam sąsiada. - Słuchaj Marek, był u mnie wczoraj ksiądz po kolędzie, ale ponury jak chmura gradowa. A Marek się śmieje mówiąc, że on wie o co chodzi. I opowiada: - Kiedy tylko do mnie ksiądz wszedł, od razu powiedział - czy ten co to mieszka obok nas, Daukszewicz, musi się tak obnosić w Boże Narodzenie, że jest innej wiary? A ja na to - ależ Daukszewicz, proszę księdza, nie jest innej wiary. Oni tam robią nawet dwie wigilie - jedną dla siebie, drugą dla samotnych przyjaciół. A ksiądz na to - jak to nie jest innej wiary? To czemu sobie tak powyklejał na wszystkich oknach Hare Kriszna? A ja znowu - proszę księdza to nie jest Hare Kriszna, tylko Merry Christmas!

Życzę Wam pogodnych, radosnych i uduchowionych Świąt Bożego Narodzenia.
Byście w tych dniach odnaleźli na nowo radość przebywania razem, w rodzinnej domowej atmosferze, poczuli ciepło domowego ogniska, a zapach choinki niech przywoła najmilsze wspomnienia z dzieciństwa, kiedy każda chwila była zachwycająca, a nawet drobnostka, świąteczna błyskotka potrafiła cieszyć... kolorowa bombka, świecąca lampka, błyszczący aniołek ze sreberka, szyszki i zapach pieczonego ciasta.
Moc prezentów dawanych i przyjmowanych z miłością, radością, spontanicznością i wzajemną uważnością. Niech spełniają się marzenia, znikają podziały, otwierają serca.
Niech kolęda popłynie w świat i niesie dobrą nadzieję.

A ile kolęd w życiu nagrałeś?

Zadziwiające pytanie...
Przeczytałem wątek - mam nareszcie pięć minut czasu...
Może ja zapytam - a ile kolęd w życiu zaśpiewałeś, zaśpiewaliście - ot tak po prostu...
Z Rodziną, z Przyjaciółmi, sam.... Nie tych "nagranych"....
Potraficie to zliczyć?
Może i są tacy - ale ja tego nie dokonam.

Od tego są KOLĘDY - nie od popisywania się.
One są po prostu dla ludzi - aby wywołać w nich jakieś refleksje, jakieś dobro, jakieś zamyślenie. uśmiech... Połaczyć ich - w dobrym....
Przy śpiewaniu - można go przesłać, popatrzyć w oczy innym...
Podumać przy śpiewaniu KTO przyszedł, dlaczego i po co....

Śpiewamy - Bóg się rodzi...
I co - zmieniło to coś w nas?
Tu jest sens kolędy...

W zasadzie to bardziej mi pasuje na okres postny - do umartwiania się.

Jak nic ten cytat pasuje do kazania wygłoszonego przez księdza w pierwszy dzień Świąt w Bazylice Św Mikołaja w Bochni....
Usłyszałem - Boże Narodzenie, te piękne świeta to TRAGEDIA...
Tragedia, która powtarza się w nas co roku...
Byłem zdumiony takim określeniem - ale teraz je zrozumiałem....
Boże Narodzenie - te święta - nie zmieniaja NIC....
W nas....
To właśnie jest ta "tragedia Świąt" - ksiądz miał rację....

Miłego dnia....

Dziadek Władek, zazwyczaj zgadzam się z Twoimi wypowiedziami, ale nie tym razem. Boże Narodzenie zmienia ludzi mniej lub bardziej, wiem coś na ten temat gdyż jak wiesz piszę właśnie pracę na ten temat. Każdy z nas w tym okresie robi jakieś postanowienia. To tak jak z rzucaniem palenia, jednym udaje się po pierwszej próbie innym nigdy! Można ubogiemu dać grosz tak by wszyscy widzieli albo zrobić to skrycie. Jesteśmy tylko ludźmi. Święta teraz wyglądają inaczej niż kiedyś, to prawda. Są bardziej kolorowe, „szybsze” w miejsce kartek z życzeniami – sms (wyślij do wielu) … itd. Kolędy też są inne podobnie jak szanty. Taka prawda, smutna prawda. Jedno, co jest stałe to, to, że ludzie zmieniają się na te parę dni i starają się być mili i dobrzy. Wszystko to za sprawą magii Bożego Narodzenia. Nie dopatrujmy się w innym człowieku tego co złe ale co dobre.

Jedno, co jest stałe to, to, że ludzie zmieniają się na te parę dni i starają się być mili i dobrzy. Wszystko to za sprawą magii Bożego Narodzenia.

Właśnie, Słupku....
Na te parę dni...
I chyba dlatego ksiądz w Bazylice mówił o tragedii Świąt.
Wielu z nas śpiewając wspólnie kolędy myśli skrycie - poczekaj, niech tylko Święta się skończą, to ja ci pokażę...

chciałabym mieć oszczędności


Nic z tego. Spokój to pojęcie względne.
Miłej Wigilii w gronie najbliższych + pięć nakryć dla niespodziewanych gości.
Życzę Ci aby nic nie dźwięczało, oprócz odgłosów łamanych opłatków i kolęd w dzień Bożego Narodzenia.

http://www.wesolych-swiat.com.pl/

Zapraszam do wpisów na tej stronie. Ja to całkowicie popieram. Tym bardziej, że w Dzień Zaduszny idę do Intermarshe (czy jakoś tak) i WESOŁYCH ŚWIĄT ! Co to ! dla zmarłych te życzenia ? Ale nie ! bombeczki, prezenciki, mikołaje... SZEFOWIE FIRM ! Opamiętajcie się ! Już wystarczająco konsumpcja nas zżera, a jeszcze chcecie zniszczyć jedne z najpiękniejszych świąt ! Te święta całkowicie zatracają swój niepowtarzalny charakter, bo coraz więcej dzieci) Boże Narodzenie nie kojarzą z narodzeniem Chrystusa, choinką, wieloma tradycjami - a Mikołajem i prezentami, a Wielkanoc nie ze Zmartwychstaniem i również wieloma tradycjami, a z króliczkiem i prezentami. Dorosłym kojarzy się z szałem zakupów. Mnie jako Katolika, i Polaka głęboko to bulwersuje, bo nie chcę, aby do spotkania z rodziną, choinką, kolędami i innymi tradycjami dołączyły przedświąteczne zakupy. JESTEM ZA.


Też jestem za ale wpisy też nic nie dadzą. Sam pracuję w Realu w Katowicach i powiem szczerze że to mi się NIE PODOBA że akurat teraz musimy wieszać ozdoby świąteczne. Dla mnie to mogli poczekać jeszcze ze 2 tygodnie i dopiero wieszać... Ale szefostwo jest głuche na argumenty

Chwil roziskrzonych kolędą, ciepła wigilijnej świecy, niech jej blask zamienia się w żywe iskierki w oczach, optymizmu, wiary w pogodne jutro, uśmiechu który jest jak słońce i spędza chłód z ludzkiej twarzy, wlasnego skrawka nieba i dobroci przez którą człowiek każdego dnia staje się kimś więcej! Pełnych radości, rodzinnych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia! Dobrze że jestescie!

Uwielbiam święta! To chyba jedyny czas w roku na który zawsze czekam z niecierpliwością. Kilka dni wcześniej ubieram zieloną i pachnącą choinkę (a właściwie dwie, drugą sztuczną do mojego pokoju), ozdabiam z rodzicami cały dom, a także przygotowujemy potrawy wigilijne.
W mojej rodzinie mamy taką tradycję, że co rok Wigilię spędzamy u mojej babci, która mieszka na wsi. Tam spotykamy się z rodziną mojej mamy. Zawsze jest nas 10-12 osób. Dzielimy się opłatkiem, składamy sobie życzenia, jemy świąteczne smakołyki, a potem rozdajemy prezenty i śpiewamy kolędy.
Pierwszy dzień świąt do tej pory spędzałam tylko z rodzicami, jednak w tym roku rodzice idą do cioci, a do mnie przychodzi mój Ukochany
Za to w drugi dzień świąt ja idę do mojego Skarba... Trochę się stresuję, ale na pewno będzie fajnie
W tamtym roku sylwestra spędzałam z przyjaciółkami, w tym roku spędzę go tylko z moim chłopakiem, jeszcze nie wiemy gdzie. I tak będziemy już po jednej imprezie, na drugą nie miałabym chyba siły

Życzę wszystkim wesołych i rodzinnych świąt Bożego Narodzenia!

Witajcie
Wlasnie wczoraj bylam w szpitalu,o 1 w nocy zlapaly mnie bole(jak przy porodzie)regularne skurcze,b.bolesne a do tego krwotok.
O 3-ciej bylam juz w szpitalu i przez 3 kolejne godziny,wykrwawialam sie i zwijalam z bolu(pani doktor byla bardzo zajeta,jak kazdy tutaj w Irladnii-lenie).
Przyszla,zbadala mnie ginekologicznie w miedzy czasie pornilam czesc plodu sama w szpitalnej toalecie.To wszystko bylo ponad moje sily,myslalam,ze umre a do tego ten bol.
Po badaniu stweirdzila w koncu,ze strasznie cierpie i po 3 godzinach dostalam zastrzyk przeciwbolowy po ktorym zasnelam.Na drugi dzien kolejne badania-USG do maciczne i jednak polowa jeszcze pozostala,wiec przygotowania do zabiegu `lyzeczkowania` poszly w miare szybko,gdyz krwotok nie ustawal a bol pomalu wracal.
Po godzinie 14 juz bylo po wszystkim.Nie bylam juz zafasolkowana mama.
Teraz tylko czego pragne to zregenerowac siebie i po pol roku podjac kolejna probe i oby Bog nam w tym pomogl-tak bardzo tego nasza trojka pragnie.
Dziekuje dziewczyny za wszystkie te mile wiadomosci i wsparcie!!!
Pragne Wam wszystkim zyczyc cieplych Swiat Bozego Narodzenia,spedzonych w rodzinnym gronie wsrod osob Wam bliskich,tych bialych pod skrzypiaca kolyderka,zapachem swierkow w domu,melodii koled i pelnych spelniajacych sie w Nowych 2007 Roku zyczen-wszelkiej pomyslnosci i oby Kazdej z Was przyniosl to czego nie mogl dac w tym roku jak i byl pelny w liczne sukcesy-nie tylko te zawodowe:)
Buziaczki -Emila

Cytat z książki:

- Mnóstwo dzieci rodzi się w noc wigilijną - powiedział i popatrzył na obecnych niemal wyzywająco. - Każdego roku na całym świecie. Ale on urodził się rano!
- Tak, mój drogi - rzekł Dag. - Ale chyba nie powinniśmy sobie zbyt wiele wyobrażać!
- Nie, nie ma powodu - zgodził się Tarjei trzeźwo. - Zresztą dziecko jest przenoszone. Irja nie została zapłodniona w Dzień Zwiastowania, lecz dużo wcześniej! Więc to czysty przypadek, że mały urodził się właśnie w Boże Narodzenie.
Liv rzekła łagodnie:
- Myślę, że to nie czas narodzin sprzyja takim optymistycznym skojarzeniom, lecz raczej twarzyczka naszego malca. Jak to się mówi w kolędzie o małym Jezusku? Cichutki, miły i dobry? Takim właśnie go widzimy.
Wszyscy skinęli głowami z powagą.
Nie, małym Chrystusikiem ten chłopczyk nie jest, to pewne. Nikt nie mógł jednak zaprzeczyć, że wniósł do ich smutnej egzystencji promień światła. I wielu wzdychało w głębi duszy: Ach, gdybyż Silje, Tengel i Charlotta mogli go zobaczyć, poznać go!

Moi Mili. Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia przyjmijcie najserdeczniejsze życzenia...spokoju, radości, miłości, oraz dużo zdrówka.
Ponieważ Ellen nie mogła złożyć życzeń osobiście, prosiła o przekazanie ich przeze mnie. Wszystkiego najlepszego
Pozwolicie, że już dzisiaj zaśpiewam kilka kolęd



Jest taki dzień
Dzisiaj w Betlejem
Mędrcy świata
Bóg sie rodzi
Gdy się Chrystus rodzi
Pójdźmy Wszyscy do stajenki
Wśród nocnej ciszy
Cicha noc

Dobry wieczór

Jako, że jutro rano wyjeżdżam na Święta do domu do mojego Taty i do Dziadków, chciałam Wam już dzisiaj złożyć najserdeczniejsze życzenia.

Zdrowych, pogodnych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, w przyjaznej atmosferze, przy zapachu choinki, pieczonych ciast i przy melodiach polskich, tradycyjnych kolęd.
Życzę Wam odpoczynku, zatrzymania się choć na chwilę w codziennej gonitwie, by pomyśleć o sobie, o innych, o tych, co odeszli.
Niech ten czas pozwoli Wam radować się sobą i tym, że stąpacie po ziemi. Niech pozwoli Wam się radować z tego, co macie, a nie narzekać czego nie osiągnęliście.

Życzenia składa Ewa i Jej Tato - Artek.



A z okazji zbliżającego się Nowego Roku - samych pogodnych dni by z podniesioną głową iść do przodu i nie zrażać się przeciwnościami losu.

Wszystkiego dobrego i do zobaczenia w przyszłym - 2008 roku.


Z Okazji Zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia Szczerze z Całego Serca Życze Wszystkim Forumisiom Wszystkiego Co Najlepsze w Tym szczegolnym Dniu. Przede wszystkim ciepła rodzinnego, wpólnego śpiewania kolęd i Szczerego dzielenia się opłatkiem. Niech Ten Dzien Przyniesie Wam wszystkim Spokoj i Życzliwość, a choinka niech trzyma pod sobą stos prezentow Dla calej Rodziny. Życzenia sklada niedobra czasem MorQaNka

Hala jak kolęda????? jejku przeciez koledy zaczynają sie po bozym narodzeniu???? czemu oni tak ci wiercą na tej klatce ... przeciez to juz drugi dzień....
a co z ty,m ksiedzem z ubiegłego roku ? bo nie kojarzę .... miłych urodzino-mikołajek
Iskierka to ciocia do Aluni przyjeżdza ... a nie siostra do ciebie

Asiu dba adam o ciebie żebys przekaski słodkie miała a ty narzekasz ....

no ja mogę meża uy siebie zatrudnic tylko kto wtedy bedzie na nas zarabiał ...kurcze kiepsko jak człowiek przywyknie do czegos a potem trzeba rezygnowac ....i jeszcze ten dom nie kupiony .... kurcze dochody nam spadna i bank nie da kredytu

Witam
Moja skarba miała osiem dni w swięta ... ...och jak sobie przypomnę ....taki magiczny ten czas mi sie wydaje.... wróciłam do domu 4 dni przed wigilią i wpadłam w wir porzadkuw przystrajania domu , pieczenia ciast ...cały czas spiewałam mu kolędy... Bruncio mówił o Nim dzidzia , spiewać jeszcze nie umiał ... no moze jakieś aaaa , naprawdę magiczny ten czas mi sie wydaje ....wszyscy czekali juz na narodzenie Jezuska a ja tuliłam malenstwo ......które miało przyjsć na swiat dokładnie w dzień Bozego Narodzenia.... maż i rodzina smiali sie ze urodził sie wczesniej aby swieta spedzić juz jako pełnoprawny domownik

Asiu a co ty taka zapracowana? ech to widzę że nie tylko mi i Drzewku sie sny splotły ... wszystko jest na dobrej drodze ...
Kejtus ty nie szalej az tak .... brrr no nie narazaj siebie i maluchów
Lenusiu kochana sto latek


A tu mamy inny ciekawy przypadek politycznej poprawności:
http://wiadomosci.gazeta....u_na__zbyt.html


Jakoś minie to nie dziwi. Jednak jest to kolejny krok w stronę totalnego odmóżdżenia społeczeństwa (pewnie gdyby dzieci miały śpiewać hanukę to nikt by koncertu nie odwołał). A i u nas wcale nie jest lepiej: dzisiaj rano słuchałem "Radia Katowice" i w audycji pytali się dzieci o Święta Bożego Narodzenia - z ich wypowiedzi wyszło, że jest to kolejny dzień na otrzymywanie wypasionych prezentów. Żadne z nich nie wspomniało o idei świąt, o kolędach, szopce, itd, itp. Jedyne z czym kojarzyły święta, to materialne prezenty. Więc skoro ich rodzice nie przyłożyli się do przekazania im wiedzy o tych dniach, to jeszcze trochę i pod drzwi przyjdą mi kolędnicy wywrzaskujący najnowszy "przebój" Dody zamiast "Lulaj, że Jezuniu"

Dzień przed wigilią w domu Kowalskich dzwonek do drzwi. Kowalski otwiera i widzi rumunkę, która to:
-Panie kochany, nie chcesz pan kupić małego rumuńskiego dziecka?
-Ile toto kosztuje?
-Dychę.
Kowalski chwilę pomyślał i dziecko kupił. Za rok sytuacja się powtarza. Na następny rok to samo, dzwoni rumunka:
-Panie kochany, nie chcesz pan kupić małego rumuńskiego dziecka?
-Nie dziękuję, w tym roku zdecydowaliśmy się jednak na karpia.

tymek:

Czas bożego narodzenia, wigilia. Miasto totalnie wyludnione, z okien bije poświata od choinek, słychać śpiewanie kolęd, ogólna sielanka. Przez to puste miasto idzie sobie facet, poprawił szalik, postawił kołnież od płaszcza bo wiatr śniegiem z boku zawiewa i nagle w tym nieskazitelnie białym śniegu zobaczył ślady stóp, ale takich małych, dziecięcych. Trochę go to zaintrygowało ale nic idzie dalej. Wychodzi zza rogu, patrzy a tam w rogu miedzy dwoma domami kuca taka mała, bosa, w połatanej sukience, biedna dziewczynka i podpala po kolei zapałki i się nimi ogrzewa, i tak mu się jej żal zrobiło że jak ją ruchał to płakał.


Mam podobny hardkor :

Idzie facet przez las i widzi zziębniętą sierotkę. Pyta:
- Zimno ci?
- Tak.
- A może głodna jesteś?
- No tak.
- To może chcesz na pączka?
- A jak to , jest na pączka?


I czego tak brzydko kłamie przed Bożym Narodzeniem? Co? U spowiedzi był? To teraz jeszcze raz iść i za klamstwa się kajać!
Tam są nie tylko kolędy to raz , a dwa to ja słucham zawsze wcześniej przed wprowadzając się w nastrój. Kolędy obu narodów są zbyt melancholijne i podniosłe by słuchać na pierwszy dzień Świąt jak dla mnie. Pasuję mi przed i w dniu Wigilii. A potem wolę radosne pieśni swobodne, a nie wyciskające mi łzy z uczu tuleniem przez Matkę zmarzłego dzieciątka .....
Mariah Carey - "All I Want For Christmas ... Is You" http://www.youtube.com/wa...related&search=

jak swego czasu mieszkałam w akademiku w Szczecinie to w okresie Bożego Narodzenia pojawiało się ogłoszenie, ze tego i tego dnia będzie chodził ksiądz po kolędzie i jak ktoś chce przyjąć to może się zapisać
jeśli chodzi o Rydzykowo to w Szczecinku jest spory fanklub o. Dyrektora bo był on kiedyś wikarym w Szczecinku i trochę ludzi go pamięta więc delikatnie mówiąc w pewnych rejonach trzeba uważać co się mówi

Pamiętam świeta w moim domu rodzinnym.Rodzina nawet ta dalsza była razem z nami przy wigilijnym stole.Jedno utkwiło mi w pamięci,że nigdy w wigilię nie pił nikt w naszym domu.Ani wujkowie,ani ciocie,nie mówiąc już o moim tacie i mamie,którzy byli gospodarzami tego domu.Kolacja,spiewanie kolęd i pasterka to było normą wigilijną.Po latach te święta stawały się uboższe,rodzina zaczęła zamykać się w swoim kręgu i chociaż nadal spotykała się mała część naszej rodziny to tradycje świąteczne pozostały niezmienne.Kiedy wyszłam za mąż to trafiłam w inny świat.¦więta dzieliłam pomiędzy rodzinę męża a moją.W wigilię nigdy nie piłam,choć mąż ze swoją rodziną bez alkoholu nie mogli się obejść.W pierwszy dzień świąt ja też już do nich dołączałam.Drugi spędzałam z mamą i kuzynostwem lecząc kaca.I tak to trwało.Po rozwodzie to święta zapijałam z kim sie dało.I tak jak zaczęłam pić to do zerwania filmu.
Od kiedy przestałam pić i wyszłam drugi raz za mąż nasze wigilie są wspaniałym przeżyciem.Spędzamy je we własnym gronie.Ja nie mam już bliskiej rodziny,natomiast rodzina męża sie od nas izoluje.Bo po co chodzić do kogoś kto nie pije i nie postawi.Ale nam to wcale nie przeszkadza.Cieszymy się świętami i sobą .
I jesteśmy trzeżwi i na trzeżwo przeżywamy Boże Narodzenie.Nie tylko w sensie niepicia.Jest w tych dniach jakiś bardzo serdeczny nastrój.
Jakie będą tegoroczne święta?Nie wiem.Ale modle się,żeby nie byłe gorsze od innych dotąd przeżytych.
Życzę Wam wszystkim ¦wiąt spokojnych,bezalkoholowych w atmosferze miłości i szczęścia.
Pogody ducha-Mari aa.

Mam zwyczaj taki, iż na uwielbienie (w okresie Bożego Narodzenia i innych) gram pieśni, nie zaś kolędy. Zatem na zbliżające się okoliczności proponuję:

UROCZYSTOŚĆ NARODZENIA PAŃSKIEGO:
1) Msza święta w nocy (Pasterka):
W.: Wśród nocnej ciszy
D.: Wstańcie, wstańcie pasterze
K.: Adeste fideles (chór)
Bóg się rodzi, moc truchleje
Nascitur cum Christus (chór)
U.: Te Deum laudamus (chór)
Ucałowanie figurki Dzieciątka Jezus i złożenie jej w żłóbku: Der Tag, der ist so freudenreich (BuxWV 182)- Dietrich Buxtehude
Z.: Cicha noc, święta noc
P.: Gdy śliczna Panna, nr 8
C.: ks. I. Pawlak

2) Msza święta o świcie (pierwsza w tym dniu Msza święta):
W.: Pasterzu, pasterzu czy widzisz?
D.: Pójdźmy, pójdźmy aż do Betlejem
K.: W dzień Bożego Narodzenia
U.: Ciebie, Boże chwalimy
Z.: Hej, w dzień Narodzenia Syna
P.: Gdy śliczna Panna, nr 8
C.: ks. I. Pawlak

3) Msze święte w dzień (pozostałe w tym dniu Msze święte):
W.: Dzisiaj w Betlejem, dzisiaj w Betlejem
D.: Mizerna cicha, stajenka (zwr. 1-2 i 5)
K.: Cieszmy się i pod niebiosy (zwr. 1-3 i 5-6)
U.: Ciebie, Boże chwalimy
Z.: Hej, w dzień Narodzenia Syna
P.: Gdy śliczna Panna, nr 8
C.: ks. I. Pawlak

4) II nieszpory:
R.: Krótka improwizacja
H.: Chryste, zbawienie ludzkości
P.: Rzekł Pan do Pana mego
Z głębokości wołam do Ciebie, Panie
Z radością dziękujcie Ojcu, który was uczynił godnymi uczestnictwa
M.: Wielbi dusza moja Pana
A.: Pod Twoją obronę uciekamy się
Z.: Aus meines Herzens Grunde (Op. 65, No. 2)- Sigfrid Karg-Elert[/i]

Właśnie, czesto w parafiach, gdzie jest dobry chór, spiewa on na Sumie (czy innej Mszy) w Dzień Bożego Narodzenia, a nie na Pasterce...

Prowadzięłm przez wiele lat scholę w Lesnicy... Śpiewała na Pasterce, owszem. Ale śpiewała - KYRIE, Alleluja, Modlitwę wiernych i może jeszcze 2 lub 3 kolędy, resztę grałem na organach... No i prowadziła spiewwa ludzi .Można? Można!

Beton PZPRowski po 89 zamienił się w kapytalystów, Ci co cokolwiek robią z powodów ideowych, zawszę są na samym dnie łańcucha pokarmowego.

Oczywista oczywistość, to post-pezetpeerowcy pierwsi się przecież dorabiali w latach 90-tych, nie ma mowy o zadnym ich ideowym przywiazaniu do lewicy.

Ogólnie tu, co do 1 maja, to sie zgodze z Cyckiem, fajne święto, długi weekend, dobra pogoda zazwyczaj i koniec sezonu ochronnego na szczupaka = wędkowanie, ognisko, piwo, wódka, czyli zajebiscie.
Co do samych Świat Bożego Narodzenia, to nie mam nic przeciwko, też nie uznaje świętości, ale rozumiem, że jest to ten element tradycji i niech sobie będzie, jedynie kolędy w wykonaniu Wiśniewskiego, Stachurskiego i Steczkowskiej, oraz tradycyjny Kevin sam w domu mnie wkurwiają, ale jak kazdy chyba, lubie jeść i mieć wolne.

Polsko ! Lecz ciebie błyskotkami budzą,

Pawiem narodów byłaś i papugą,

A teraz jesteś służebnicą cudzą.

Czym jest flaga dla tego rybaka na rękawie??? czy on wie, że ją nosi.. to jest jakiś prostokąt biało-czerwony, jakaś naszywka .....

panowie krzyk podnosicie i co z tego ? daremne te krzyki...patriotyzmu uczą w szkole..owszem uczą, a nawet już w przedszkolu i co z tego? jesli dziecko przychodzi do domu a na stole co zastaje? amerykańskie żarcie. Panowie, proszę teraz odwołać się do ostatnich Świąt Bozego Narodzenia..jak wyglądały Wasze choinki ??? czy były tam może czerwone kokardki, a może lampki przygrywały kolędy w innym języku niż nasz??? na drzwiach wejściowych amerykańskie stroiki a w oknach te kiczowate migające komety i inne takie...a co było na stołach??? w pierwszy dzień świąt? może jakiś indyczek...albo kurczak w pomarańczach...o zgrozo ???

a jak nie choinka to godło...proszę teraz tak szybko odpowiedzieć sobie: gdzie w mojej kancelarii widnieje godło państwowe?? czy tam jest ? a jak jest to w jakim stanie....czy może to tylko zakurzony "obrazek" jakiś?

Chcecie poszanowania dla flagi naszej??? to szanujcie nasze wspaniałe tradycje i uczcie tego własnych dzieciaków. Szkoła ma wspomagać rodzinę w procesie wychowania, a nie wychowywać! jeśli dziecko nie nauczy się w domu, w szkole tym bardziej.

Polsko ! Lecz ciebie błyskotkami budzą,

Pawiem narodów byłaś i papugą,

A teraz jesteś służebnicą cudzą.

Czym jest flaga dla tego rybaka na rękawie??? czy on wie, że ją nosi.. to jest jakiś prostokąt biało-czerwony, jakaś naszywka .....

panowie krzyk podnosicie i co z tego ? daremne te krzyki...patriotyzmu uczą w szkole..owszem uczą, a nawet już w przedszkolu i co z tego? jesli dziecko przychodzi do domu a na stole co zastaje? amerykańskie żarcie. Panowie, proszę teraz odwołać się do ostatnich Świąt Bozego Narodzenia..jak wyglądały Wasze choinki ??? czy były tam może czerwone kokardki, a może lampki przygrywały kolędy w innym języku niż nasz??? na drzwiach wejściowych amerykańskie stroiki a w oknach te kiczowate migające komety i inne takie...a co było na stołach??? w pierwszy dzień świąt? może jakiś indyczek...albo kurczak w pomarańczach...o zgrozo ???

a jak nie choinka to godło...proszę teraz tak szybko odpowiedzieć sobie: gdzie w mojej kancelarii widnieje godło państwowe?? czy tam jest ? a jak jest to w jakim stanie....czy może to tylko zakurzony "obrazek" jakiś?

Chcecie poszanowania dla flagi naszej??? to szanujcie nasze wspaniałe tradycje i uczcie tego własnych dzieciaków. Szkoła ma wspomagać rodzinę w procesie wychowania, a nie wychowywać! jeśli dziecko nie nauczy się w domu, w szkole tym bardziej.

A czym jest choinka?
zaanektowanym zwyczjem od pogan tak samo jak jajko. Post Twój żonko chyba jest nierafiony w temacie.
Pozdrawiam

[quote="żonka"][i]
(-) .................................

panowie krzyk podnosicie i co z tego ? daremne te krzyki...patriotyzmu uczą w szkole..owszem uczą, a nawet już w przedszkolu i co z tego? jesli dziecko przychodzi do domu a na stole co zastaje? amerykańskie żarcie. Panowie, proszę teraz odwołać się do ostatnich Świąt Bozego Narodzenia..jak wyglądały Wasze choinki ??? czy były tam może czerwone kokardki, a może lampki przygrywały kolędy w innym języku niż nasz??? na drzwiach wejściowych amerykańskie stroiki a w oknach te kiczowate migające komety i inne takie...a co było na stołach??? w pierwszy dzień świąt? może jakiś indyczek...albo kurczak w pomarańczach...o zgrozo ??? etc, etc.

Święta racja. :mrgreen:
Niestety brak patryjotyzmu oraz poszanowania tradycji narodowych jest widoczny w naszym społeczeństwie na codzień ,,gołym okiem''
Nazwę to bardzo krótko - znaczna część obywateli poddała się wpływom syndromu zwanego - ,,amerykanizacją''.

Poza tym patrze na to co tu piszecie i jest mi Was szczerze zal. Po pierwsze nic tak nie sprawia mi radosci jak przezywanie kolejnych Swiat Bozego Narodzenia, to naprawde wspanialy czas ktory niezwykle mi sie kojarzy - Rozsiana po Europie rodzina w komplecie, muzyka kolend, snieg, istna idylla...

A mi jest żal Ciebie, że aby zebrać rodzinę potrzebujesz jakichś świąt. I jednak dla mnie większą radością jest wspólna kolacja z mamą, która przyjechała do mnie w odwiedziny bez okazji. Bo po prostu chciała, tęskniła do swojego syna. Ja także lubię spotkania rodzinne, ale nie spędy wynikające ze świąt. To tak, jak jakiś dzień kobiet. Kobiety zasługują na kwiaty każdego dnia. Każdego dnia możesz też powiedzieć matce, że ją kochasz. Nie musisz czekać do dnia matki. Dla mnie każdy dzień w roku może być świętem. Kolędy? Piosenki mogę śpiewać z mamą zawsze. Wystarczy, że się spotkamy, a ja wezmę do łapy gitarę i zapodam jakąś nutę. Śnieg? Święta? No ja tak tego nie kojarzę. Dla mnie śniego to dobra zabawa, snowboard i moja rodzina na kuligu. Ech, ale off top trzasnąłem. Ale troszkę mnie denerwuje, że komuś jest mnie zal dlatego, że nie identyfikuję się z tymi wszystkim zabobonami. Powiem Ci, że bardzo bym chciał, abyśmy się spotkali i pogadali o życiu. Ciekaw jestem, co by z tego wyszło...

1

Ja uwielbiałam Boże Narodzenie, gdy byłam dzieckiem. Z wielkim zapałem, sprzątałam wtedy swój pokój, przy dźwiękach kolęd. Ubierałam choinkę, dekorowałam pokoje różnymi świątecznymi ozdobami. Niestety z czasem, zaczęłam zauważać bardzo smutne rzeczy związane z Bożym Narodzeniem. Zaczęły męczyć mnie dyskusje, który pijany dziadek co roku rozpoczynał przy stole, te same tematy, te same powody do kłótni. Smutek na twarzy mojej mamy z powodu dziadka i wiele innych...

Kiedy byłam młodsza, w święta pojawiały się w domu rzeczy, które nie były dostępne w zwykły dzień. Pomarańcze, szynka i wiele innych... to nadawało świętom jakiegoś takiego specyficznego klimatu. Odkąd w sklepach wszystko można kupić, Boże Narodzenie nie jest już niczym niezwykłym - za wyjątkiem tej duchowej części. Na stole jest to wszystko, co jemy każdego dnia, z nielicznymi wyjątkami oczywiście...

Powoli jednak odzyskuję wiarę w to, że święta mogą być magiczne. Szkoda tylko, że jeszcze nie miałam okazji spędzić ich z Mężem - mam nadzieję, że w tym roku się uda. Coraz częściej zaczynam postrzegać je jako wyjątkowe.

Staram się tylko nie poddać tej świątecznej fali obłudy. Gdy skłócone rodziny nagle strasznie się kochają siadając przy stole, składają sobie piękne życzenia, by chwilę po świętach znów walczyć ze sobą na noże...

Szkoda mi Kevina, który od wielu lat, non stop samotnie spędza święta w domu lub Nowym Jorku - ten to musi być nieszczęśliwy. Żal mi tych wszystkich, którzy oczekują wówczas na super nowości w telewizji, podczas gdy producenci fundują nam powtórkę z rozrywki...

A słyszałeś może jakieś kawałki Alcazar? Oni w sumie reprezentują wciąż ten sam klimat w każdym kawałku, ale mieli już kilka mniej lub bardziej udanych, np. starszy "Crying at the discotecue" czy nowszy "Physical". Niemal zawsze korzystają z sampli jakichś hitów, np. w "Physical" można usłyszeć fragmenty "I've been thinking about you" London Beat i wyszło to bardzo fajnie. Przy okazji polecam zapoznanie się z tym utworkiem

Wokół świąteczna atmosfera, więc nie mógłbym zaproponować innej listy utworów, niż właśnie tych najbardziej kojarzących się z tym wyjątkowym okresem Oto kilka utworów, bez których święta nie byłyby takie same:

Bing Crosby - Let it snow
Cliff Richard - Mistletoe and wine
Mariah Carey - All I want for Christmas
Shakin' Stevens - Merry Christmas everyone
Wham - Last Christmas
Paul McCartney - Wonderful Christmas time
Michael Bolton - White Christmas
Home Alone OST - Rocking around the Christmas tree
Home Alone II OST - Jingle bells rock
Bryan Adams - Christmas time
The Cadillacs - Rudolph the red nosed reindeer
Slade - Merry Christmas everybody
The Darkness - Christmas time
Czerwone Gitary - Dzien jeden w roku
De Su - Kto wie

...piosenek jest wiele, jak również ich wykonań. Wiele z nich jednak warto posłuchać..bo przecież Święta Bożego Narodzenia są nierozłączne z muzyką, pełną tego szczególnego klimatu...kolęd, tzw. piosenek z dzwoneczkiem takich jak powyższe...WESOŁYCH ŚWIĄT!

Metal
Nie pogardze, ale nie jestem zagorzalym sluchaczem, odpowiadaja mi jednak brzmienia nu metalowe

Elektroniczna
Przykro mi, ale nie jestem w temacie.

Klasyczna
Nie lubie, wiec nie slucham...

Biesiadna i weselna
Na weselach owszem, na weselach czesto nie jestem, wiec slucham bardzo rzadko

Filmowa i teatralna
Zalezy jak lezy...

Blues
Nie slucham

Rock, pop
No, moje klimaty... slucham na co dzien, zaczynajac od polskich Cf 98, Hartal, Cool Kids Of Death, Road Trips Over, Analogs, Upide Down... konczac na zagranicznych, Sum 41, Blink 182, Green Day, Fall out Boy, Set Your Goals, The Kooks, RHCP i wiele wiele innych

Techno
Sorry, ale ni hu*a

Disco polo
dziekuje

Piosenki i bajki dla dzieci
...

Hip hop, rap
Pewnie ze sie sluchalo, Molesta, WWO, ZIP Sklad, Zipera, Hemp Gru...

Reggae
Podobnie jak Rock'a slucham na co dzien. Polskie zespoly, Indios Bravos, Izrael, CGB, NDK, Baab, Vavamuffin, East West Rockers, Dreadsquad, LCM, Bas Tajpan. Z zagranicy, Bob Marley, Matisyahu, Damian Marley, oraz wiele innych

Country
NIE.

Religijna
Slucham w kosciele i koledy w okresie Bozego Narodzenia.

Cześć.

Zdrowie Mirii!
I w ten sposób imieniny rozciągnęły się jej na dwa dni
No ba, jak się ma imieniny razem z urodzinami Szefa, to i czasem człowiek w cieniu zginie...

Jak razem? to my jej teraz na Boże Narodzenie przesuwamy

Spotkałem się kiedyś z zastąpieniem na rodzinnej Wigilii opłatka dzieleniem się jajkiem, ale to był bardzo dziwny dom, trzy w linii prostej, wszystkie niewierzące

U nas niestety babcia to wierząca praktykująca katoliczka. Niestety dlatego, że nie można inaczej tłumaczyć tej chęci pójścia ze święconką, jak tylko kolejnym objawem tego, że z jej umysłem dzieje się coś złego. Najbardziej spektakularnym objawem. Jak dotąd.

znowu we czwórkę wytrwale staraliśmy się wierzyć, że wszystko jest git. Ale jakoś słabiej nam to szło niż rok temu. Do tego stopnia, że nie zdobyłem się na zainicjowanie śpiewania kolęd.

Ty?
To bardzo wiele mówi.

Wyfruwam. I tak się do babci spóźnię (za to "Zimistrz" przeczytany niemalże jednym tchem z przerwą tak od jedenastej do drugiej trzydzieści), ale może spóźnię się mniej niż więcej.

pomijając może bal Bożonarodzeniowy, który jest raczej cywilno - pogańską Choinką a nie Wigilią
A z drugiej strony mamy Dumbla, który w I dzień Bożego Narodzenia, bodajże w I tomie, odśpiewał z nimi kilka swoich ulubionych kolęd (zresztą duchy też śpiewały kolędy).
Przed przeprowadzką była o tym cała dyskusja nt. Z różdżką do kościoła?.

Oto zbliza sie najpiekniejsze i najbardziej wzruszajace swieto:
wspomnienie narodzin Chrystusa.

Z czym sie ono Tobie kojarzy, jak je przezywasz?

Czy w gronie rodziny, bliskich Tobie osob, dzielac sie z nimi
oplatkiem?

Czy pozostawiasz jedno miejsce przy stole dla zblakanego,
samotnego wedrowca?

Czy idziesz na pasterke w srodku nocy?

Czy zasiadasz do wspolnego spiewania koled?

Co zmienia sie tego dnia w Twoim sercu?

Czy dzien ten jest odmienny zaduma i poczuciem wspolnoty z rodzina,
z Polska?

Czy pomyslisz o tej bardzo licznej rzeszy ludzi nieszczesliwych,
biednych, bezrobotnych, co to musza patrzec w ten wigilijny wieczor
w oczy swych dzieci, ktore przeciez tez maja prawo do zycia szczesliwego,
do zycia bez glodu i poczucia krzywdy. Tak wiele tych oczu w dzisiejszej
Polsce, czy potrafisz je dostrzec i pomoc - chocby tylko cicha modlitwa?

Czy stac Cie na samodzielne myslenie i analizowanie tego, co sie wokol
Ciebie dzieje? Czy potrafisz uodpornic sie na wszechobecna propagande,
wskazujaca Tobie falszywe wzorce postepowania i podpowiadajaca Tobie
wszelkie odpowiedzi, starajaca sie zastapic Twa mysl: wolna i niezalezna?

Czy czujesz w sobie korzenie laczace Cie z minionymi wiekami, pokoleniami?
Czy identyfikujesz sie z tym, co stanowi istote polskiej kultury i tradycji?
Czy potrafisz sie wzruszyc, gdy graja Mazurka Dabrowskiego?

Ten wieczor nadaje sie bardzo do takich refleksji, do przypomnienia sobie
o prawdziwych drogowskazach, ktore - byc moze - schowales gdzies gleboko
w sercu, zapominajac o nich...

Przypomnij sobie kim jestes, dokad zmierzasz, co jest dla Ciebie najwyzsza
wartoscia w zyciu. Podnies dumnie czolo, odetchnij gleboko i badz lepszy!

Bog sie rodzi!

Krzysztof Borowiak



   Znam.  Pójście z dynią po rozum do głowy.


Ja znam jeszcze inny:
olewanie narodowo-katolskich stereotypów i spędzanie tak zwanych świąt
kościelnych wedle WŁASNEGO gustu a nie urobionych wytycznych tak zwanej
wielopokoleniowej tradycji, kościoła, mediów, rodziny, sąsiadów tudzież
innych grup nacisku. Kompletne zerwanie z w/w.

Wtedy odechce ci się małpowania  amerykańskich zwyczajów.


Yeah, na stos go, do mrocznego lochu, głowe mu odrąbać za te us-małpowanie!
Wczoraj w pewnym kraju w pewnym mgielnym mieście widziałem w restauracjach
reklamówki zapraszające na halloween a także... christmass party.  Od razu
przyszło mi do głowy skojarzenie z tak odległymi tam polaczkowymi realiami,
tym zakazem hucznych zabaw w post i obowiązkiem spędzania świąt z rodziną
albo na cmentarzu.
Jakoś na 1 listopada mam zupełnie inne plany, niż cmentarz. Uprzedzam też,
że na tzw. Boże Narodzenie podobnie. Jeśli pewna sprawa wypali, to spędzę
je żrąc figi pod palmami a nie karpia przy wyciu kolęd i słuchaniu mowy
księdza na mszy.

Tak, wiem, powiniennem Twym zdaniem zostać zbiczowany i wyrzucony z tego
katolickiego (k)raju.  :P

Pierwszy listopada możesz spędzić na cmentarzu,
zgodnie z naszą tradycją.


MOŻESZ nie znaczy MUSISZ.
Chciało by się odgórnie nakazać komuś, jak ma spędzać dany dzień, co?
Chciało?
Zakazało by się otwierania w takie dni pubów, kawiarni, prawda?
Mięsa w piątki też nie powinno się sprzedawać? Wycieczki w post i wigilię
też mają być zakazane?

Masz CHORE pomysły!


Żyjesz w zaściankowych okowach stereotypów.
Pocieszę Cię tylko, że to bardzo częste, także od tzw. normy nie odbiegasz.
W tutejszych realiach to raczej ja odbiegam i budzę wręcz gniew i oburzenie
tym, jak śmiem nie celebrować katolickich i państwowych wyświętków.



Sam pomysyl Walentynek jest niczego sobie - choc
obawiam sie, ze "dzieki" mediom" nie stanie sie on
dobra tradycja, a kolejna okazja do zrobienia karykatury
z tradycji - niczym koledy i dekoracje Bozonarodzeniowe
w sklepach w.... listopadzie.


Troszke mi Pan umknal z odpowiedzia. Chodzilo mi nie tyle
o ocene samego swieta - ktore, jesli dobrze rozumiem, raczej sie
Panu podoba - ani tego, co robia z nim media (jak Pan slusznie
zauwazyl kultura masowa potrafi powaznie wypaczyc nawet
wymowe Bozego Narodzenia). Interesuje mnie Panskie zdanie
na temat prob dezawuowania przez ND Walentynek przy pomocy
argumentow "historycznych" - opowiesci o Walentym jako patronie
zakochanych to legendy - i ciaglego podkreslania obcego
pochodzenia zwyczaju (jak juz pisalem to samo mozna powiedziec
o sw. Mikolaju).

Jeszcze jeden cytat z ND: "Dzien Zakochanych, popularnie zwany
Walentynkami, nie ma nic wspolnego z meczennikiem sw. Walentym
i jest typowym przenoszeniem do nas obcych i przy tym
bezwartosciowych wzorcow kulturowych."

Ja osobiscie wole Noc Swietojanska....ale to juz
moze bardziej kwestia wychowania na Encyklopedii
Staropolskiej i tradycje wywodzace sie z malego
dworku na lubelszczyznie niz na nowej internationalnej :-)
kulturze amerykanskiej.


IMHO trzeba tu raczej mowic o kulturze masowej (por. "Bunt mas"
Ortegi y Gasseta). Amerykanie poza przemyslem rozrywkowym,
dzialajacym na potrzeby tejze, maja znakomita kulture wysoka, ktora
zanotowala w mijajacym stuleciu wspaniale osiagniecia. Z kolei
zupelnie bez pomocy USA powstalo "nasze, rodzime" disco-polo.

Pozdrawiam serdecznie
maurycyk


Moze cos takiego? (nie wiem na ile wiarygodne)

"W czasie horroru pierwszej wojny światowej miało miejsce wyjątkowe
zawieszenie broni, podczas którego nieprzyjaciele zachowywali się przez
kilka godzin jak prawdziwi bracia.
Wigilia Bożego Narodzenia 1914 roku zastała ciszę na francuskim froncie
zachodnim, począwszy od kanału La Manche aż po szwajcarskie Alpy. Transzeje
zbliżyły się do Paryża na odległość około 5O km. Wojna trwała dopiero pięć
miesięcy, a już około 8OO.OOO tysięcy ludzi zostało rannych lub zabitych.
Wszyscy żołnierze zastanawiali się, czy pierwszy dzień świąt Bożego
Narodzenia przyniesie nową rundę walk i zabójstw. Lecz nagle stało się coś
nieoczekiwanego: brytyjscy żołnierze wznieśli nad okopy napisy "Wesołych
Świąt" i wkrótce z brytyjskich i niemieckich okopów rozległ się śpiew kolęd.
Świt Bożego Narodzenia zastał
rozbrojonych żołnierzy, którzy opuszczali swoje okopy mimo sprzeciwu
oficerów obu stron, aby spotkać ze swoimi przeciwnikami w środku "ziemi
niczyjej" w celu wspólnego pośpiewania i pogawędki. Wymieniali między sobą
małe podarunki, głównie słodycze i cygara, i w pokoju spędzili dzień Bożego
Narodzenia na długości wielu kilometrów frontu. W jednym miejscu Brytyjczycy
rozegrali nawer i Niemcami mecz piłki nożnej wygrany przez Niemców 3:2.
W niektórych miejscach ten spontaniczny rozejm trwał przez cały następny
dzień i żadna ze stron nie zdradzała ochoty do rozpoczęcia walki.
Ostatecznie po przybyciu świeżych oddziałów wojna została wznowiona, zaś
głównodowodzący obu armii wydali rozkaz mówiący, że jakiekolwiek dalsze
"nieformalne bratanie się" z nieprzyjacielem będzie karane jak zdrada"

(Irving Wallace, David Wallechinski, Amy Wallace, "Significa" Parade, Parade
Publications, Inc., 20.XII 1981, str 12.)


Moze cos takiego? (nie wiem na ile wiarygodne)

"W czasie horroru pierwszej wojny światowej miało miejsce wyjątkowe
zawieszenie broni, podczas którego nieprzyjaciele zachowywali się przez
kilka godzin jak prawdziwi bracia.
Wigilia Bożego Narodzenia 1914 roku zastała ciszę na francuskim froncie
zachodnim, począwszy od kanału La Manche aż po szwajcarskie Alpy.
Transzeje
zbliżyły się do Paryża na odległość około 5O km. Wojna trwała dopiero pięć
miesięcy, a już około 8OO.OOO tysięcy ludzi zostało rannych lub zabitych.
Wszyscy żołnierze zastanawiali się, czy pierwszy dzień świąt Bożego
Narodzenia przyniesie nową rundę walk i zabójstw. Lecz nagle stało się coś
nieoczekiwanego: brytyjscy żołnierze wznieśli nad okopy napisy "Wesołych
Świąt" i wkrótce z brytyjskich i niemieckich okopów rozległ się śpiew
kolęd.
Świt Bożego Narodzenia zastał
rozbrojonych żołnierzy, którzy opuszczali swoje okopy mimo sprzeciwu
oficerów obu stron, aby spotkać ze swoimi przeciwnikami w środku "ziemi
niczyjej" w celu wspólnego pośpiewania i pogawędki. Wymieniali między sobą
małe podarunki, głównie słodycze i cygara, i w pokoju spędzili dzień
Bożego
Narodzenia na długości wielu kilometrów frontu. W jednym miejscu
Brytyjczycy
rozegrali nawer i Niemcami mecz piłki nożnej wygrany przez Niemców 3:2.
W niektórych miejscach ten spontaniczny rozejm trwał przez cały następny
dzień i żadna ze stron nie zdradzała ochoty do rozpoczęcia walki.
Ostatecznie po przybyciu świeżych oddziałów wojna została wznowiona, zaś
głównodowodzący obu armii wydali rozkaz mówiący, że jakiekolwiek dalsze
"nieformalne bratanie się" z nieprzyjacielem będzie karane jak zdrada"


Ja slyszalem, ze ten mecz byl z Francuzami, a nie z Brytyjczykami - mowili o
tym w jakims programie na Discovery.

Jozef


Frohe Weihnachten und ein gutes neues Jahr ...

Frohe Weihnachten und einen guten Start ins neue Jahr wünscht Ihnen ...

--------------------------------------------

Der Nikolaus kommt nur zu den braven Kindern.
Święty Mikołaj przychodzi tylko do grzecznych dzieci.

Sankt Nikolaus bringt uns Geschenke.
Święty Mikołaj przynosi nam prezenty.

Die Kinder zählen die Tage bis Weihnachten und essen Pralinen aus einem Adventskalender.
Dzieci odliczają dni do Świąt wyjadając czekoladki z kalendarza adwentowego.

Am Heiligabend teilen wir Oblate.
W Wigilię dzielimy się opłatkiem.

Ich verbringe Weihnachten im Kreise der Familie.
Spędzam święta w kręgu rodzinnym.

Wir treffen uns immer alle bei meiner Großmutter und bleiben dort eine ganze Wochen lang.
Spotykamy się zawsze u babci i zostajemy tam przez okres tygodnia.

Wir singen alle zusammen und essen leckere Gerichte.
Śpiewamy razem i jemy pyszne potrawy.

Meine Omi kocht immer Leckereien.
Moja babcia gotuje zawsze pyszności.

Wir haben die ganze Zeit am Tisch gesessen und leckere Speisen gegessen.
Siedzieliśmy cały czas przy stole i jedliśmy pyszne potrawy.

Ich habe viele Geschenke bekommen.
Otrzymałem wiele prezentów.

Wir haben zusammen Weihnachtslieder gesungen.
Śpiewalismy razem kolędy.

Ich habe die Geschenke eingepackt.
Pakowałem- łam prezenty.

Ich habe den Tisch gedeckt.
Udekorowałem- łam stół.

Ich habe das ganze Haus sauber gemacht.
Posprzątałem- łam cały dom.

Am ersten Weihnachtstag sind wir zu unseren Grosseltern gefahren.
W pierwszy dzień świąt pojechaliśmy do dziadków.

Am zweiten Weihnachtstag haben wir die Eltern meines Vaters besucht.
W drugi dzień świąt odwiedziliśmy rodziców mojego ojca.

26 grudnia jest drugim dniem świąt Bożego Narodzenia. Zwyczajowo otwiera on czas zabaw, obchodów kolędniczych. Jest także świętem odwiedzin, pamięci sąsiedzkiej, spotkań, przyjęć oraz wesel. W świąteczny wieczór na drogi wyrusza orszak kolędników z gwiazdą, turoniem, szopką oraz śpiewem kolęd. Począwszy od 26 grudnia rozpoczyna się również tradycyjna, coroczna wizyta pasterska w parafiach katolickich.

W tradycji drugiego dnia świąt istnieje zwyczaj chodzenia po kolędzie, który zwany jest również kolędowaniem.Kolędnicy obchodzili domy w okresie Świąt Bożego Narodzenia, śpiewając kolędy, pastorałki oraz organizując przedstawienia związane z ewangelią oraz ludową tradycją świąteczną. W takiej gromadce koniecznie musiał być św. Józef, Matka Boża, Dziecię Jezus (lalka), król Herod, Śmierć, Żyd, żołnierze Heroda. Oczywiście, nie mogło zabraknąć diabła, który obowiązkowo porywał Heroda do piekła.

Zwyczaj kolędowania niegdyś cieszący się ogromną popularnością w okresie Bożego Narodzenia należy dziś do rzadkości i spotykany jest głównie na wsiach południowej części naszego kraju. Oczywiście u naszych drzwi również pojawiają się "kolędnicy", rzadko jednak zdarza się by wkładali w swoją pracę jakikolwiek wysiłek.

Niekiedy co prawda grupy dzieci rzeczywiście śpiewają w progu kolędy a nawet starają się odpowiednio przebrać, ale na tym koniec.
W tym roku mieliśmy wizytę kolędników w pierwszy dzień Świąt i za sprawą mojego muzykalnego syna "przymusiliśmy" kolędników do zaśpiewania razem jeszcze kilku kolęd gdyż oni poprzestać chcieli tylko na jednej. Po ich minach a póżniej obfitym obdarowaniu widać było, że takim zniewoleniem mimo wszystko byli zadowoleni.

Życzymy młodym kolędnikom wytrwałości i zaangażowania w ich przygotowanie na przyszły rok kręgu osób dorosłych w tym również nauczycieli np. muzyki.

No i nadeszło - kolejne Boże Narodzenia właśnie się zaczyna. Niejednemu wydaje się jeszcze, że przecież dopiero co obściskiwał rodzinę pod choinką, a tu proszę... kolejny rok miną niewiadomo kiedy. Upatrując z naszego, filmowego punktu widzenia najlepszy aspekt tej sytuacji przygotowaliśmy specjalne świąteczne polecanki.

Przed nami wspaniały świąteczny weekend. Nie dość, że o jeden dzień dłuższy to jeszcze zasobny w nieodzownego ‘przyjaciela’ wszystkich seansów filmowych, czyli przepyszne jedzenie. Skoro zatem wiadomo już, że będzie i dobre zaplecze i sporo czasu zastanówmy się, co warto zobaczyć...
W programie telewizyjnym aż roi się od propozycji czysto świątecznych z Mikołajami, elfami i bożonarodzeniowymi cudami na tapecie. Broń boże nie zamierzymy ich krytykować. Śmiemy jednak twierdzić, że takie kino warto oglądać jeśli jest naprawdę dobre.
Tymczasem to, co proponuje TV w większości jest co najwyżej przeciętne. Od budowania klimatu świąt mamy rodziny, choinki i kolędy. Nie będzie więc grzechem jeśli w święta obejrzymy coś innego niż pana w czerwonej czapce.

Zanim przejdziemy do sedna w myśl powiedzenia ,że śmiech to zdrowie pragniemy przedstawić Wam największe ‘słabizny’ nadchodzącego weekendu. I tak:

Miejsce czwarte ‘Powrót do przyszłości III’ – film fajny, ale ile można?

Miejsce trzecie ‘Akademia Policyjna IV’ – przykład na to, że telewizja tkwi wciąż jeszcze w epoce magnetowidów.

Miejsce drugie ‘Szklana pułapka’ – dobre kino akcji, które każdy zna na pamięć.

Miejsce pierwsze: ‘Mściciel z Hong Kongu’ z Chuckiem Norrisem, hmmm – ciekawe o czym będzie i jak się skończy?

Typowo wypoczynkową i nie zmuszającą do zbytniego myślenia propozycją na święta będzie komedia sensacyjna ‘Kuffs’ (21:35 TVP1, sobota) oraz thiller akcji z 1994 roku ‘Eksplozja’ (22:00, TVP1, niedziela).

Dzieci ucieszą się na 100% oglądając ‘Ostatniego smoka’ (17:20, TVP1, niedziela). Całą rodzinką można natomiast zasiąść przed ‘Depresją gangstera’ (20:10 TVN7, niedziela) i tyle samo śmieszną co wzruszającą komedią ‘Michael’ opowiadającą o bardzo nietypowym aniele (TVN7, 23:00, sobota).

Tragediaaaaaaa, nie wspomne juz o Kevin sam..... , czy Sami Swoi

zrodlo: wp.pl

a swoją drogą... bożonarodzeniowe reggae? brrr


Jestem podobnego zdania. Na Boże Narodzenie kolędy

A właśnie. Czy możemy obchodzić święta w te dni, co katolicy? To by wiele ułatwiło :P

Przypomniał mi się wyjątek z "Wesela" Wyspiańskiego:
"Niech na całym świecie wojna,
Byle polska wieś zaciszna,
Byle polska wieś spokojna..."

Tylko dla zainteresowanych życiem poza własną miedzą. Przepraszam...

Christmas - Święta Bożego Narodzenia

Święta te w kulturze anglosaskiej obchodzone są b. uroczyście i długo. Zaczęły się już tydzień temu, czyli przez 6 tygodni. Są zdaniem wielu, nawet WASPs - białych anglosaskich protestantów - za bardzo skomercjalizowane. Sklepy i centra handlowe, te "świątynie nowoczesnego kapitalizmu" toną w choinkach i innych dekoracjach, głośniki grają wesołą muzykę na tematy związane ze Santa Claus, jelonku Rudolfie z czerwonym nosem, marzeniach o świątecznym domu rodzinnym, etc. przeplatane carols - kolędami. Ponieważ szybko rośnie tutaj ludność innych wyznań, niż chrześcijańska i ateiści, pewne tradycje zmieniają się na jeszcze bardziej świeckie.

Kartki z życzeniami MERRY CHRISTMAS - Wesołych Świąt wysyłają do siebie wzajemnie chrześcijanie. Innym i inni wysyłają SEASON'S GREETINGS - Pozdrowienia Sezonu Świątecznego. W obu przypadkach zwykle dodaje się "AND A HAPPY NEW YEAR" - i Szczęśliwego Nowego Roku.

Szkoły są nieczynne, od paru dni przed Świętami aż do tuż po Nowym Roku, na t.zw. Winter Break - Zimową przerwę/wakacje.

Katolicy na ogół mają wigilię rodzinną, często z sąsiadami/znajomymi, gdzie znoszą i wymieniają się prezentami. Protestanci nie mają wigilii, lecz obiad rodzinny w Pierwszy Dzień Świąt. Dzieci, w obu przypadkach, otrzymane prezenty mogą otworzyć dopiero rano 25-go grudnia. Leźą one pod choinką, oczywiście położone tam przez Św. Mikołaja - Santa Claus... Niektóre zrywają się wcześnie z łóżek i biegną pod choinkę rozpakować swe skarby.

Domy z zewnątrz i wewnątrz dekoruje się na miesiąc przed Christmas i rozbiera się dekoracje dwa dni po nim, czasami po Nowym Roku.

http://www.stnicholascenter.org/Brix?pageID=78

http://www.polishamerican...mas_Customs.htm

http://www.christmasarchives.com/index.html

W trosce o zdrowie użytkowników, moderatorów, mnie oraz osób wypowiadających się w tym temacie, postanowiłem, iż zostanie on zamknięty na czas Świąt Bożego Narodzenia tj. 24.12-26.12.2008r.

Powodem takowej decyzji jest bardzo istotna sprawa, a mianowicie to, że chciałbym, abyście spędzili te święta razem z rodziną, z dala od pecetów, ton postów, milionów mikroskopijnej wielkości literek i znaczków oraz tabelek z Excela. W ciągu tych trzech dni będziecie mogli zjeść kolację, po raz pierwszy w innym miejscu niż biurko z komputerem, obejrzeć premierę telewizyjną filmu "Kevin sam w domu" czy też przedyskutować 'Rozkład Sił Apostołów w czasach Jezusa' razem z babcią i ciocią. Odpakujecie prezenty (a nuż dostaniecie opaskę z logiem Konoha-gakure?), wypoczniecie i będziecie mieli czas na przemyślenie swoich rozkładów raz jeszcze, na spokojnie i być może przyjdą Wam do głowy nowe, lepsze pomysły.

Kochani, wiecie, że Was kocham i naprawdę się o Was martwię. Chcę, abyście w końcu mieli normalne święta. Chcę, abyście przez te trzy dni nie myśleli o 'Sasori > Deidara', ale o 'Karp > Pstrąg'. Chcę, abyście pośpiewali kolędy z rodziną, zamiast po raz kolejny przeglądać mangę w poszukiwaniu fragmentów będących potwierdzeniem Waszej teorii. Chcę, abyście byli szczęśliwi, i żebym ja był szczęśliwy, i żeby inni moderatorzy byli szczęśliwi, i moja mama była szczęśliwa, i mój pies, i kot, świnka morska, chomik, krokodyl i dinozaur. Chcę Was uszczęśliwić i mam nadzieję, że mi się to uda.

Dlatego też, zgodnie z umową, zamykam ten temat i tym samym życzę Wam wszystkim zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia. Merry Christmas!

P.S. Jedna mała rada: to takie małe, białe, w czerwonej cieczy to nie jest C1 Deidary. To są uszka, możecie je zjeść, bez obawy o swój żołądek! Smacznego!

DZIEWCZYNKI Z ZAPAŁKAMI
kiedy: 23.12.2004, od godziny 13:00
gdzie: Czarnków

-----------------------------
URODZAJ NA DZIEWCZYNKI Z ZAPAŁKAMI

Pomysł akcji „Urodzaj na dziewczynki z zapałkami” narodził się kilka lat temu w Lubaszu i Czarnkowie. Członkowie teatru "Żyła" z Lubasza oraz teatru Miejskiego Centrum Kultury w Czarnkowie postanowili dopisać nowe i lepsze zakończenie znanej baśni Andersena. Wzorem literackiej bohaterki dziewczynki wychodzą na ulice Czarnkowa i sprzedają zapałki. Cały uzyskany w ten sposób dochód przeznaczają na zakup słodkich prezentów dla najbardziej potrzebujących dzieci, o których Gwiazdor już zapomniał. Dziewczynki z zapałkami przyjmują każdą złotówkę i każdy grosik w zamian oferując symboliczne pudełko zapałek.
Pudełka zapałek oznaczone są rysunkiem, który od samego początku towarzyszy akcji i stał się jej oficjalnym symbolem. Pomysł akcji bardzo się spodobał. Uśmiechnięte, choć zmarznięte dziewczęta sprzedające zapałki, częstujące herbatką z cytrynką, budzą zainteresowanie przechodniów. Po ulicy spaceruje Gwiazdor i rozdaje słodycze. Każdego roku wzruszenie i hojność mieszkańców przechodzą najśmielsze oczekiwania. Wszystkim robi się jakoś lżej i radośniej płynie czas do pierwszej gwiazdki.
Już w trakcie akcji przygotowywane są słodkie paczki, które jeszcze tego samego wieczora trafiają do potrzebujących dzieci. Ta akcja różni się od pozostałych tym, że jej efekt jest natychmiastowy, a biorący w niej udział wolontariusze sami docierają do potrzebujących z prezentami. W Czarnkowie akcja zostanie przeprowadzona 23 grudnia od godziny 13:00 na terenie całego miasta, choć centrum akcji skupione będzie na Placu Wolności i jego okolicy. Jak zwykle nie zabraknie kolęd, gorącej herbaty, buchającego gorącego koksownika. Poza tym kolędować będzie Orkiestra Dęta i chór męski „Harmonia”.Mamy nadzieję, że i w tym roku będzie "urodzaj" zarówno na "dziewczynki z zapałkami" jak i wyrozumiałych mieszkańców, którzy dorzucą parę groszy na świąteczne upominki.
Nasze przesłanie brzmi: niech w każdym domu wigilijną świeczkę zapali zapałka zakupiona podczas tego spotkania. Takich odruchów serca nigdy za wiele.
Wierzcie - nam to sprawia ogromną radość.

Zapraszamy na spotkanie do Czarnkowa. W tym dniu naprawdę robi się cieplej i naprawdę można przeżyć cud Bożego Narodzenia.

Organizator: Miejskie Centrum Kultury w Czarnkowie



Święta? Obchodzisz je, czy po prostu tak z szacunku dla rodziców, tradycji bądź też dla innych powodów? Zawsze się zastanawiałam nad tym jak się mają ateiści do świąt... Bo przecież (o ironio!) ateiści też obchodzą Boże Narodzenie na swój sposób. Choinka, prezenty, łamanie się opłatkiem, życzenia, a czasem nawet kolędę zanucą! Dają się porwać w wir świątecznego klimatu... Znam takie "przypadki" bardzo dobrze. Jest ich chyba nawet więcej niż tych "klasycznych" ateistów, którzy ze względu na swoje przekonania traktują te dni jako zwykłe dni powszednie, robocze, ot po prostu dni! A że akurat mają wolne to się cieszą.
Dla mnie to paradoks, że ktoś deklaruje, że nie wierzy, a mówi o świętach... Ile jest więc ateizmu w ateizmie??? To jest właśnie dla mnie niepojete. Ateiści ulegają "presji" rodziny? Rodzinka wierzaca, to ja też się stawię na święta, żeby przykrości nie robić... Czy o to chodzi?! Trochę to śmieszne, bo jak się wyznaje jakas ideologię, to albo się ją wyznaje, albo nie.
Jak już wspomniałam, nie pochwalam postępowania duchownych w taki sposób, jak podałaś w przykładach wcześniej - pałace, kasa, niezłe bryki - mój całkiem bogaty wujek/kuzyn/dziadek/szwagier/tatuś takich nie ma... Ale ja żyję nie dla księży, ale dla Jezusa. I nie kojarzę Kościoła wyłącznie z duchowieństwem. Kojarzę go z Jezusem, bo to On jest dla mnie najważniejszy. A co ci ksieża robią, to już ich sprawa. Będą za to osobiście rozliczeni. Nic mi do tego. Nie żyję dla nich.
Znam się na ludziach nie z pscyhologii i socjologii. Znam się na ludziach właśnie z doświadczenia. I wcale nie zaprzeczam, że jest kłamstwo, obłuda, zafałszowanie, że z pozoru dobry okazuje się bestią, a bestia czasami może okazać serce... bo tak jest! Taka jest rzeczywistość.

Lauri siedzi wygodnie w fotelu i nagle słyszy:
- Puk, puk!
- Kto tam?-pyta Lauri
- Merry.
- Jaka Merry?
- Merry Christmas!

Aki puka do drzwi sąsiadki i pyta:
- Mogłaby mi pani pożyczyć soli?
- Nie.
- A cukru?
- Nie.
- A może chociaż mąki?
- Nie.
- A czy w ogóle jest coś, co mogłaby pani mi pożyczyć?
- Tak. Mogę panu pożyczyć wesołych świąt!

Wieczór wigilijny. Podpity Aki wracając do domu od kolegi wstąpił do kościoła. W żłobku będącym częścią szopki świątecznej ukrył butelkę wódki. Wieczorem wychodzi z domu, żeby zabrać ze żłobka swoją flaszkę i pójść z nią do drugiego kolegi. Dochodząc do kościoła słyszy śpiew:
-"W żłobie leży..."
- Do licha, znaleźli!

W wigilię Bożego Narodzenia Aki słyszy u sąsiada-Lauriego straszny hałas.Aki komentuje:
-Albo synek Lauriego dostał na Gwiazdkę bębenek albo Lintu zaczął śpiewać kolędy.

Pauli pyta Eera:
-Czy w tym roku kupiłeś coś pod choinkę?
-Owszem,udało mi się kupić stojak.

Po świętach żona Pauliego zauważa, że mąż ostrożnie rąbie w domu choinkę.
-Pauli,co ty robisz?
-Rozkładam choinkę na części.Będzie na przyszły rok.

Po godzinnej dyskusji Aki proponuje Lauriemu:
-Lauri nie gadajmy już o mnie i moich kłopotach.Porozmawiajmy teraz o tobie.
No więc,co chcesz mi kupić na Gwiazdkę?

Ksiądz chodzący po kolędzie, dzwoni do drzwi mieszkania.
- Czy to ty, aniołku? - pyta Pauli zza drzwi.
- Nie, ale jestem z tej samej firmy!

Po świętach Bożego Narodzenia do psychiatry przychodzi mały Eero i mówi:
- Panie doktorze, z moim tatą jest coś nie w porządku. Przed kilkoma dniami przebrał się za starego dziadka i twierdził, że nazywa się św. Mikołaj!

Eero i Pauli rozmawiają. Patrząc na gwiazdę betlejemską, jeden z nich wspomina:
- Moja żona, kiedy zauważyła spadającą gwiazdę, powiedziała: "pomyśl o czymś, a twoje życzenie spełni się, kiedy gwiazda spadnie".
- Co było dalej? - pyta Pauli.
- Życzenie się spełniło. Gwiazda spadła na nią!

Mama pyta małego Akiego:
- Kto cię nauczył mówić "cholera jasna"?
- Święty Mikołaj.
- Święty Mikołaj?
- Słowo daję! Kiedy wszedł w nocy do mojego pokoju z prezentem i walnał w szafę, tak właśnie powiedział!

Zgodnie z przekazem biblijnym Jezus Chrystus urodził się w żydowskiej rodzinie, jako syn Maryi i Józefa. Józef był cieślą, a wg Ewangelii w prostej linii potomkiem króla Dawida. Jezus poczęty został nie przez Józefa, lecz przez Ducha Świętego w łonie Maryi (Łk 1,35),
a ona pozostała dziewicą. Jezus urodził się w wiosce Betlejem niedaleko Jerozolimy, dokąd Maria i Józef udali się na spis powszechny zainicjowany przez cesarza rzymskiego Oktawiana Augusta. Encyclopaedia Britannica w haśle „Christmas” podaje, za najstarsza identyfikacje 25 grudnia jako dzień Bożego Narodzenia. My Polacy obchodzimy święta zgodnie data encyklopedyczną. Jednak w przeciągu kilku ostatnich lat doszło do pewnego paradoksu. Jezus Chrystus rodzi się w połowie listopada i to w witrynie sklepowej. Od dłuższego czasu ogarnia nas wszechobecna komercja, która również zawłaszczyła sobie święta. Idąc gnieźnieńskim deptakiem, już w listopadzie można zauważyć postacie św. Mikołaja lub jak kto woli Gwiazdora i witryny przyozdobione rożnymi świątecznymi akcesoriami. Niestety poprzez takie działanie wielu firm cała magia Świąt Bożego Narodzenia pryska. Nie ma czasu oczekiwania, nie ma atmosfery. Dawniej choinka ubierana była w sama wigilie teraz zwyczaj ten nie jest zbyt często praktykowany, zazwyczaj pamiętają o nim raczej ludzie starsi.
Z przykrością trzeba stwierdzić, że wiele dzieci Święta Bożego Narodzenia wiąże wyłącznie
z prezentami i przyjściem św. Mikołaja. Problem, pewnie leży w lansowaniu tematu świąt, prezentów, atmosfery. Reklamy, które natarczywie pojawiają się na łamach telewizji, gazet czy coraz bardziej już powszechnego Internetu, często w wielu miejscach miasta można spotkać św. Mikołaja, który nagabuje nas do zakupów w rożnych sklepach, czy też, który informuje nas o jakiejś promocji. Wielu osobom to najzwyczajniej przeszkadza. Otoczka Świąt Bożonarodzeniowych faktycznie przestała istnieć, coraz mniej się odczuwa świąteczny klimat. W wielu domach, nie praktykuje się już 12 potraw, siana pod obrusem, rzadko kto pamięta o dodatkowym nakryciu dla gościa w domu. Tradycja jest odsuwana na boczny tor. Niezbyt często czyta się Pismo Święte przed Wigilią. Kolędy nie są już tak jak kiedyś śpiewane tylko, są odtwarzane z płyt CD. Szkoda, że tak piękna tradycja obchodzenia Wigilii Bożego Narodzenia jest tak profanowana przez świat reklamy.

chciałbym poznac Wasze zdanie na temat wszechobecnej komercji, komercji która również wkrada sie w Święta koscielne lub państwowe....

Burmistrz Miasta Brzegu oraz Dyrektor Brzeskiego Centrum Kultury
mają zaszczyt zaprosić mieszkańców Brzegu i okolic
na świąteczną niespodziankę gwiazdkową,
przygotowaną specjalnie z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia.

W dniach 18 – 23 grudnia 2007 na terenie brzeskiego Rynku (wokół Ratusza) odbędzie się Brzeski Jarmark Bożonarodzeniowy GWIAZDKA W BRZEGU 2007.

Klimat Świąt Bożego Narodzenia....
Oprócz tradycyjnych stoisk z produktami świątecznymi (od typowych „choinkowych” i „karpiowych” poprzez tradycyjne wypieki i ozdoby świąteczne, aż do ciekawych i nietypowych wyrobów świątecznych z innych regionów Polski), na brzeskim Rynku pojawią się także liczne atrakcje i niespodzianki w niepowtarzalnej atmosferze Świąt Bożego Narodzenia.

GWIAZDKA W BRZEGU 2007:

18 grudnia 2007 – w godz.16.00 – 20.00
– uroczyste otwarcie Jarmarku Bożonarodzeniowego,
- występy grupy z Klubu Garnizonowego – program świąteczny,
- wystawa prac konkursu „Szopka bożonarodzeniowa”

19 grudnia 2007 - w godz.16.00 – 20.00
- kolędy i występy świąteczne,
- Jasełka – przygotowane przez dzieci z brzeskich szkół i przedszkoli
- Wystawa prac konkursu „Szopka bożonarodzeniowa”

20 grudnia 2007 – w godz.16.00 – 20.00
- Para Aniołów na szczudłach,
- kolędy i występy świąteczne,
- Jasełka – przygotowane przez dzieci z brzeskich szkół i przedszkoli
- wystawa prac konkursu „Szopka bożonarodzeniowa”

21 grudnia 2007 – w godz.16.00 – 20.00
- Para Aniołów na szczudłach,
- kolędy, występy,
- Jasełka – przygotowane przez dzieci z brzeskich szkół i przedszkoli
- wystawa prac konkursu „Szopka bożonarodzeniowa”

22 grudnia 2007 - w godz.10.00 – 20.00
- rozstrzygnięcie konkursu „Szopka bożonarodzeniowa” – godz. 14.00
- rozstrzygnięcie konkursu na ulotkę pod hasłem „W życiu, jak w tańcu, każdy krok ma znaczenie” – godz. 14.30
- Parada Mikołajów z WSHE w Brzegu,
- kolędy, występy,
- Jasełka – przygotowane przez dzieci z brzeskich szkół i przedszkoli

23 grudnia 2007 - w godz.10.00 – 20.00
- Parada Mikołajów z WSHE w Brzegu,
- Mikołajowe szaleństwa w Krainie Bajek,
- Parada Bożonarodzeniowa,
- mini-widowisko i pokazy ogni sztucznych – świąteczne fajerwerki,
- wspólne śpiewanie kolęd.

Przez cały czas trwania GWIAZDKI na brzeskim Rynku będzie się działo!
Zapraszamy wszystkich na brzeski Rynek.
Święta tuż, tuż.....